"Córka Kata" Oliver Pötzsch


Tytuł: Córka Kata
Autor: Oliver Pötzsch
Wydawnictwo: Esprit
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 460
ISBN: 978-83-61989-63-9
Moja ocena: 6/6


 Akcja rozgrywa się w bawarskiej miejscowości – Schongau, krótko po zakończeniu wojny trzydziestoletniej. W mieście zaczynają dziać się złe rzeczy. Najpierw niesiony zostaje przez nurt rzeki mały chłopiec, który krótko po wyciągnięciu go na brzeg umiera. Podobny los spotyka kolejne dzieci. Każde z nich ma na łopatce znamię – koło z krzyżykiem u dołu. Czyżby to było dzieło Szatana? W następnych dniach zostaje podpalony magazyn, zniszczony przytułek dla trędowatych, giną kolejne dzieci… Podejrzewana o zmowę z diabłem zostaje miejscowa akuszerka – Marta Stechlin. Trafia ona do więzienia, gdzie zostaje poddana torturom w celu przyznania się do winy.

Na chwilę przed utratą przytomności Jakub Kuisl powziął postanowienie: nigdy nie pójdzie w ślady ojca, za nic w świecie nie zostanie katem.” (str.23)

 Jakub Kuisl to schongauski kat, który ma za zadanie zmuszenie akuszerki, aby ta przyznała się, że morderstwo dzieci, spalenie magazynu i wiele innych przypadków to jej działania. Kat wierzy w niewinność tej kobiety, więc stara się jej pomóc. Na własną rękę wraz z schongauskim medykiem – Simonem Fronwieser’em, postanawia odnaleźć sprawcę całego zamieszania. Skutki śledztwa są zaskakujące.

 Czy Jakubowi i Simonowi uda się odnaleźć mordercę przed zapadnięciem wyroku? Czy schongauski kat będzie musiał zamordować akuszerkę tak, jak głosi prawo?

 Oliver Pötzsch stworzył doskonałą powieść pełną zabobonów, kłamstw i tajemnic. Dobrze wykreowane postaci nadają urok książce. Choć tematyka nie jest łatwa, lekka i przyjemna (czy mogłaby taka być, gdy mowa o śmierci, paleniu na stosie niewinnych osób?) to niesamowicie wciąga. Pochłonął mnie XVII-wieczny świat. Każdą kolejną stronę czyta się z zapartym tchem. Książka wzrusza, smuci, denerwuje i fascynuje zarazem. Pisarz wykorzystał język prosty, zrozumiały dla czytelnika. Wszelkie nazwy roślin, które mogłyby być nieznane czytelnikowi, Oliver wyjaśnił.

 W książce znajdziemy nie tylko opisy tortur, morderstw czy kronikę zaginięć. Pisarz pozostawił w fabule miejsce na miłość, przyjaźń, opiekę. Dobrze wykreował dziewczynkę – Sophie. Mimo swojego wieku potrafi zadbać o siebie i przyjaciółkę Klarę. Znalazła kryjówkę, zaopiekowała się chorą dziewczynką, zbijając jej gorączkę. Chroniła siebie i przyjaciół przed diabłem, który deptał im już po piętach. Ile w tej dziewczynce musi być sił, samozaparcia i odwagi, że postanowiła na własną rękę walczyć o życie swoje i bliskich jej rówieśników!

 Co takiego jest w tej książce, że tak ciągnie czytelnika? Może piękna Magdalena, córka kata, za którą wodzą wzrokiem mężczyźni w mieście? A może przyczynił się do tego Jakub, który z swoją obojętną miną zadaje tortury skazanym? Czy może sądowy pisarz, Johann Lechner, który za cenę ludzkiego życia, niewinnego człowieka, chce zaprowadzić porządek w mieście?

 Książkę polecam każdemu, bez wyjątku. Miło jest śledzić losy bohaterów, rozwiązywać wraz z nimi zagadkę, ratować ludzkie życie. Wiele łez wylałam czytając tę powieść, wiele sprzecznych emocji wyłoniło się ze mnie. „Córka Kata” nie bez przyczyny zajmowała przez wiele tygodni pierwsze miejsca list bestsellerów w Niemczech i Stanach Zjednoczonych. Moim zdaniem, zasługuje na taki przywilej u nas, w Polsce.


Za możliwość poznania tajemnicy bawarskiego miasta dziękuję Pani Ani z wydawnictwa Esprit

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia