"Skrzydła nad Delft" Aubrey Flegg


Tytuł: Skrzydła nad Delft
Oryginalny tytuł: Wings Over Delft
Autor: Aubrey Flegg
Wydawnictwo: Esprit
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 256
ISBN: 978-83-61989-82-0
Moja ocena: 5,5/6

 Aubrey Flegg - urodził się w Dublinie, wczesne dzieciństwo spędził na farmie w hrabstwie Sligo, później przeniósł się na jakiś czas do Anglii, by kontynuować naukę. Przez kilka lat przebywał też w Kenii, prowadząc badania naukowe.
Obecnie razem z żoną mieszka w swoim rodzinnym mieście, a wcześniejszą emeryturę
wykorzystuje na realizację pisarskich pasji. Autor książek: "Katie’s War" ("Wojna Katie") oraz "The Cinnamon Tree" ("Drzewo cynamonowe"), zdobywca licznych nagród literackich. "Skrzydła nad Delft" to pierwsza część trylogii o losach Louise i jej portretu.*

 Akcja toczy się w holenderskim mieście Delft, w połowie XVII wieku. Główną bohaterką jest Louise Eeden, córka znanego i cenionego projektanta porcelany. Nade wszystko ceni sobie dobro rodziny. Martwi ją zdrowie matki, która od dłuższego czasu choruje na gruźlicę. Najlepszym przyjacielem i powiernikiem sekretów jest jej ojciec. Od kilku lat towarzyszy ku boku pięknej dziedziczki Reynier DeVries. W dzieciństwie wspólnie się bawili. Ta więź przetrwała długie lata. Czy ma szansę trwać kolejne?

 W mieście pojawiają się plotki, jakoby dwie fabryki porcelany i ceramiki miały się połączyć – DeVriesa i Eedena. Połączenia mają dokonać młodzi – ich zaręczyny i ślub. Z powodu pogłosek, Reynier postanawia wyjechać z miasta na kilka miesięcy. Louise nie oponuje. Pewnego dnia ojciec dziewczyny zleca słynnemu artyście, Jacobowi Haitinkowi, wykonanie portretu Louise. Dziewczyna przystaje na żądanie ojca, choć niechętnie. To właśnie w pracowni mistrza sprawy zaczynają się komplikować. Toczyła spór z malarzem na temat filozofii. Między nimi nawiązała się zażyła i interesująca konwersacja, która podnosiła ciśnienie dziewczynie. Co chwilę z ust tych dwojga wylatywały teorie między innymi Arystotelesa i Galileusza na temat Wszechświata. Miała ona na celu wysunięcia wnętrza, duszy dziewczyny na zewnątrz, aby malarz uchwycił to, co w niej najpiękniejsze.

 W pracowni Jacoba młoda Louise poznała czeladnika, Pietera. Dzieli ich majątek, pochodzenie, a także religia. Odkąd przekroczyła próg pracowni, młodzieniec przyglądał się jej z nieukrywanym zachwytem. Ten zwykły pomocnik mistrza stał się przyczyną wątpliwości dziewczyny. Pieter stał się jej bliski sercu, pragnęła przyjaźni z nim, ale wiedziała, że nie tego oczekuje po niej ojciec. Po powrocie rozpoczęła dyskusję z Annie, starszą nianią na temat przyszłości dziedziczki oraz jej rodziny. To po tej rozmowie dziewczyna postanowiła zawrzeć ze sobą pakt – pomimo sprzeczności, które budzą się w jej sercu, zostanie żoną syna właściciela fabryki ceramiki, by uszczęśliwić ojca i matkę. Czy uda jej się dotrzymać danej sobie obietnicy? Może Pieter stanie się przyczyną kolejnych wątpliwości i zawahań Louise? Czy tych dwoje połączy miłość?

 Moim zdaniem głównym wątkiem jest miłość, sprawy rodzinne, wątpliwości i dylematy. Aczkolwiek nie pomysł na fabułę mną zawładnął. Urzekła mnie dyskusja na temat filozofii Arystotelesa i Galileusza, wzmianki o wolnomyślicielach. Spodobało mi się obsadzenie fabuły w XVII wiecznej Holandii. W tamtych czasach panował rozkwit malarstwa znany jako „złoty wiek”, co bardzo mnie urzekło. Interesujące było zgłębianie tajników malarstwa, pozyskiwanie nowych barw z kamieni szlachetnych, spojrzenie na obiekt, różne perspektywy malarza. XVII wiek to epoka wielkich mistrzów, komplikacji religijnych, rozkwitu gospodarczego. Powieść o poświęceniu własnych wartości dla dobra innych – czy może być coś bardziej realistycznego od tego? Co tam romans. Liczą się ludzkie wybory, dylematy, poświęcenie. Dla tych czynników warto przeczytać tą lekturę. Aubrey Flegg doskonale odegrał swoją rolę.

* Nota biograficzna pochodzi z strony wydawnictwa esprit. 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu esprit 

Książkę można kupić także TUTAJ

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia