"Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki" Marcel Pagnol

Tytuł: Chwała mojego ojca. Zamek mojej matki
Autor: Marcel Pagnol
Wydawnictwo: Esprit
Ilość stron: 416
Moja ocena: 4,5/6
Dostępna również: Księgarnia Gandalf

 Chwała mojego ojca i Zamek mojej matki należą do cyklu Wspomnień z dzieciństwa, w których Marcel Pagnol opisuje swoje dzieciństwo. Mamy możliwość razem z nim przenieść się do pełnej tajemnic Prowansji, przyglądać się tworzeniu naboi do strzelb myśliwskich, by w końcu towarzyszyć bohaterom w polowaniu na dziczyznę. Dodatkowo jesteśmy świadkami zawierania nowych przyjaźni przez młodego Marcela i budowania wśród ludzi z miasta i rodziny zaufania oraz szacunku. Pomimo swojego młodego wieku, ma doświadczenie myśliwego większe niż niejeden miastowy. Razem z Marcelem wspominamy, jak to było obserwować poczynania mrówek i modliszki, a także słuchać śpiewu cykad.

 Odważnie i z nutą ironii Pagnol przedstawia bohaterów swojej autobiografii. Na pierwszy plan wysuwa się jego ojciec - Józef, człowiek niepewny, ale chcący zrobić odpowiednie wrażenie. Wujek Juliusz, który przechwala się swoją wiedzą na temat polowania. Brat Pawełek, naiwne dziecko, któremu należy wiele wmówić, aby odepchnąć go od łowów. Aż w końcu matka, największy wróg zmuszający do codziennego dbania o higienę.

 Zabawne wydawało mi się planowanie ucieczki, aby nie chodzić do szkoły. Zmagania się z ortografią, dostosowywanie się do zaleceń mamy, aby dbać o higienę i zdrowie wydawało mi się takie... zwykłe, codziennie. Sama w młodym wieku przechodziłam takie bunty i trudności w życiu przeciętnego dzieciaka. Właśnie te wspomnienia napisane przez Marcela wydawały mi się najbliższe.

 Muszę przyznać, że styl autora nieco mnie zaskoczył. Początkowo trudno było mi się przyzwyczaić do jego gawędziarstwa. Nieco irytował mnie fakt, że pisarz przeskakiwał z jednego wątku na drugi, by o trzecim wspomnieć na dziesięciu stronach. Z każdym kolejnym zdaniem przekonywałam się do tego sposobu pisania i muszę przyznać, że pasował on idealnie. Czy nie tak powinno się pisać własną biografię? W końcu to jak wygłaszanie monologu znajomym, gdzie nie posługujemy się nazbyt wyszukanym słownictwem, tylko upraszczamy, gawędzimy, aby miło spędzić czas i powiedzieć jak najwięcej. Właśnie w taki sposób wiedza jest lepiej przyswajalna.

 Na uwagę i wielkie brawa zasługuje okładka, która zdobi biografię Marcela Pagnola. Jean-Jacques Sempé wykonał "kawał dobrej roboty". Delikatna i skromna okładka, zachowana w ciepłych barwach od razu przypomina dzieciństwo. Bez zbędnego kiczu, agresji. Jak na autobiografię - idealna! Ponadto wydawnictwo w podobnej tonacji wydało całą książkę - czcionka o odpowiednim, niezbyt mocnym kolorze, kremowy papier i mocna okładka ze skrzydełkami. Wielkie brawa! Taką książkę aż chce się mieć na swojej półce.

 Powyższa pozycja została okrzyknięta we Francji klasyką humorystyki, pełna ironicznych, a jednocześnie ciepłych spostrzeżeń na temat życiowych perypetii. Moim zdaniem, u nas w Polsce, również zasługuje na takie uznanie. Polecam! 

 Za egzemplarz recenzencki dziękuję Pani Agnieszce z wydawnictwa Esprit!

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia