"Nigdziebądź" Neil Gaiman

Tytuł: Nigdziebądź
Autor: Neil Gaiman
Wydawnictwo: Wydawnictwo MAG
Ilość stron: 318
Moja ocena: 5.5/6
Dostępna również: Księgarnia Gandalf

 Książka, która jest tak nieprawdopodobna, że wydaje się być realna. Wstęp do powieści wykonany przez Andrzeja Sapkowskiego pozwala nam zrozumieć książkę. Choć jego tekst nie zdradza zakończenia, które swoją drogą jest intrygujące, a na pewno zaskakujące, to moim zdaniem powinno znaleźć się na końcu. Nota biograficzna Neila Gaimana w wykonaniu Sapkowskiego jest przejrzysta, a przede wszystkim przystępniejsza i łatwiejsza w odbiorze niż ta wikipediowa.

 Główny bohater - Richard Mayhew świętuje, w jednym z miejscowych klubów, swój wyjazd do Londynu. Przepełniony dymem papierosowym i trunkami wychodzi zaczerpnąć świeżego powietrza. Poznaje kobietę, która ostrzega go przed drzwiami. Uważa to za główną przyczynę przyszłych kłopotów mężczyzny. Richard uznawszy to za kiepski żart, wraca do klubu. Nie zdaje sobie sprawy, że kobieta miała wiele racji...

 W Londynie Richard poznaje Jessicę, z którą związał się na długie miesiące. Pewnego wieczoru spiesząc się na kolację z szefem kobiety, na drodze spotykają ranną dziewczynę. Mayhew mimo protestów i gróźb narzeczonej, postanawia zająć się ranną. Dziewczyna imieniem Drzwi, staje się przyczyną kłopotów Richarda, tak jak przewidziała starsza kobieta. W momencie, kiedy mężczyzna postanowił pomóc Drzwi, został sam. Stracił pracę, dom, narzeczoną i... przestał istnieć. Na domiar złego zyskał dwóch wrogów - Pana Vandemara i Pana Croupa.

Dwa miejsca - Londyn Nad i Londyn Pod. 
Do tego drugiego trafiają osoby zagubione lub takie jak Richard, które przestały istnieć.

 Powieść stworzona przez Neila Gaimana jest pełna fikcji. Trudno dostrzec w niej choć cienia realizmu. Podobnie jak Andrzej Sapkowski uważam, że trudno jest "Nigdziebądź" zakwalifikować do jednego gatunku. Pisarz sięgnął po wiele gatunków literackich w swojej książce, co sprawia, że trudno wrzucić ją do jednej szuflady.

 Dobrze wykreowani bohaterowie umilają czas. Neil skupił się na charakterystyce każdego z bohaterów, co czyni miejsca wydarzeń mniej ważnymi. Mimo to, barwne opisy pozwalają nam przenieść się duszą do świata przedstawionego w "Nigdziebądź".

 Najbardziej spodobały mi się postacie pana Vandemara i Croupa. Mordercy, którzy z niczym się nie spieszą, znajdują się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. Zaskakujące z jaką precyzją i spokojem zadają ludziom cierpnienia. Interesującą postacią jest również Łowczyni, która bez mrugnięcia okiem potrafiła zadać ból osobom, które chroniła i które jej ufały.

 Neil Gaiman stworzył książkę pełną humoru (najczęściej czarnego) i zgrozy. Powieść od pierwszych stron wciąga i nie pozwala czytelnikowi odłożyć ją na dłuższą chwilę. Choć wydawnictwo postawiło na małą czcionkę, która zazwyczaj przeszkadza mi w czytaniu, to styl autora i fabuła sprawiły, że przestałam zwracać na nią uwagę. Wielkie brawa dla ilustratora za skromną ale intrygującą okładkę.

 Komu polecę lekturę "Nigdziebądź"? Na pewno zwolennikom fantastyki, czarnego humoru, dobrej i zaskakującej, choć niezbyt szybkiej akcji.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia