"Ludzie bezdomni" Stefan Żeromski

Kto nie słyszał o Stefanie Żeromskim, który w roku 1924 był nominowany do Nagrody Nobla? Jego dzieła są znane nie tylko w Polsce. Największą popularnością cieszą się utwory takie jak "Siłaczka", "Ludzie bezdomni" czy "Przedwiośnie", ponieważ są one najczęściej omawiane w szkołach gimnazjalnych i licealnych. Co takiego ma w sobie lektura "Ludzi bezdomnych", że większość polonistów uważa ją za obowiązkową lekturę szkolną?

Stefan Żeromski w "Ludziach bezdomnych" poruszył wiele ważnych kwestii. Począwszy od życia głównego bohatera, doktora Tomasza Judyma, jego praktyce lekarskiej, doświadczeniach i obserwacjach, a skończywszy na Joannie Podborskiej, osieroconej guwernantki. Postaram się omówić, moim zdaniem, najważniejsze i najciekawsze zagadnienia przedstawione przez Żeromskiego.

Odczyt doktora Judyma na temat higieny i etyki lekarskiej.
Doktor Judym, na spotkaniu u Czernisa, przedstawił swoje poglądy na temat życia ludzi niższego stopnia i etyki lekarskiej. Zdaniem Judyma, ludziom niższej warstwy społecznej, a więc biednym, bezradnym, należy się pomoc lekarska. Doświadczenia, jakie zebrał w Paryżu potwierdzały jego tezę, że lekarze leczą tylko ludzi bogatych, którzy swoimi pieniędzmi napędzają biznes. Wielka odpowiedzialność spoczywa na lekarzach, biorąc pod uwagę sprawę rozchodzącej się choroby. Doktor Tomasz przedstawia warunki, w jakich żyją biedni, a także próbuje przekonać towarzyszy do zwracania uwagi na higienę. Według niego to ona jest największą przyczyną chorób. Czy odczyt okazał się skuteczny? Nie bardzo. Zgromadzeni zaczęli krytykować doktora, uważając, że jest jeszcze młody, niedoświadczony i porywczy. Zdenerwowani, mieli mu za złe, że wchodzi do ich świata i próbuje ustawiać. Krytyka coraz bardziej dotykała Judyma, więc tracąc odwagę i nadzieję, na poprawę bytu ludzi biednych, wyszedł ze spotkania.

Życie Joanny Podborskiej.
Bohaterka przedstawiona jest jako ta silna, która została zmuszona do radzenia sobie samej. Osierocona Joasia traciła wiarę w swoje możliwości. Zebrała w sobie odwagę i została guwernantką. Dzięki tej pracy mogła zaoszczędzić parę groszy. Ale czy rzeczywiście tak było? Joanna po otrzymaniu skromnej zapłaty oddawała dług, aby zaciągać kolejny. Była wrażliwa i szybko przywiązała się do swojej uczennicy. Bardzo uczuciowa, ale nieśmiała, starała się wywrzeć na Judymie dobre wrażenie. Zostawiona samej sobie, odnalazła w doktorze mężczyznę swojego życia. Nic więc dziwnego, że starała się poświęcić dla niego wiele. Ale czy to odniosło oczekiwany skutek?

Warunki bytowe ludzi biednych.
Z obserwacji Tomasza wynika, że ludzie żyli w fatalnych warunkach. Brak czystej wody pitnej (swoją drogą, jaki normalny człowiek pozwoli na wpuszczanie szlamu do rzeki, z której ludzie biorą wodę!?), niedbanie o własną higienę, praca w kopalniach, fabrykach, gdzie pracuje się znacznie ciężej niż można to sobie wyobrazić. Znęcanie się psychiczne i niekiedy fizyczne na ludziach biedniejszych... Wszędzie brud, smród, nędza. Dla mnie jest nie do pomyślenia, że nikt nic z tym nie robił.

Stefan Żeromski napisał powieść uniwersalną. Wiele wątków można przypisać do dzisiejszego dnia. Nie raz się słyszy, w jakich warunkach żyją i pracują ludzie. Nadal istnieje ogromny kontrast pomiędzy ludźmi z niższych warstw, a tymi z grubym portfelem. Choćbyśmy chcieli, nie zmienimy tego.

Jakim stylem posługuje się autor? Na pewno nie jest on łatwy, choć bliżej mu do współczesności, niż Mickiewiczowi. Wiele urwanych myśli, zmieniania wątków, niepotrzebnych epitetów. Nie każdego może to irytować, ale ja jestem w tej drugiej grupie. Dla mnie język musi być jasny, lekki, choć tematyka nie zawsze.

Przyznam się szczerze. Książka porusza ważne tematy, z chęcią zabierałam się za nią, pomimo faktu, że to moja lektura. Ale styl, jakim posłużył się tu Żeromski, po prostu mnie zagiął. Brnęłam przez książkę dniami i nocami. Walczyłam z uczuciem senności, a nie zawsze się udawało. Książka poprzez swój styl odrzuca, zniechęca, usypia... Moja ocena, nie powiem, dość niska jak na klasykę i rodzimego autora. Starałam się, naprawdę się starałam, ale nie dałam rady wyciągnąć wielu pozytywów z książki.

Panie Żeromski, tym razem mnie Pan zawiódł...

Książkę przeczytałam w wyzwaniu trójka e-pik.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia