"Ukryte wady" Elsebeth Egholm

Tytuł: Ukryte wady
Autor: Elsebeth Egholm
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 360
Moja ocena: 4,5/6

  Śmierć dziecka - nieszczęśliwy wypadek czy okrutna zbrodnia?

"W dniu, w którym trzy przyjaciółki wyławiają z rzeki martwego noworodka, życie każdej z nich zaczyna się gwałtownie zmieniać. Dziennikarka, położna i współwłaścicielka biura podróży postanawiają wyjaśnić tajemniczą zbrodnię.
Jak balia z dzieckiem znalazła się w rzece? Kto ją tam wrzucił? Kim jest matka chłopczyka?
Poszukiwaniom odpowiedzi na te pytania kobiety podporządkowują całe dotychczasowe życie. Lawirując w meandrach zagadkowych zdarzeń, próbują zachować harmonię dotychczasowego życia. Czy im się to uda?"

 ~~~~~~~~~~*~~~~~~~~~~

Na książkę natknęłam się w jednym z namiotów z tanią książką w Pobierowie. Nie miałam co czytać podczas urlopu nad morzem, więc postanowiłam sprawić sobie dodatkową lekturę. Kosztowała mnie tylko 5zł. Egzemplarz nowy, ładnie owinięty w folię, która chroniła przed wybrudzeniem i załamaniem okładki. Zachęcona opisem z okładki postanowiłam jeszcze tego samego dnia wziąć się za czytanie. Jakie są moje wrażenia?

Historia rozpoczyna się od przyjęcia urodzinowego, na którym jedna z bohaterek usłyszała dziwne odgłosy uderzania plastiku o kamień. Czym prędzej podbiegła w stronę rzeki, gdzie ujrzała unoszącą się na wodzie balię z noworodkiem w środku. Nie myśląc wiele, przyjaciółki postanowiły wyciągnąć zawiniątko z rzeki i zrobić wiele zdjęć, które mogłyby przydać się do śledztwa. W tym momencie życie każdej z nich diametralnie się zmienia.

Elsebeth Egholm do tej pory była mi zupełnie obca. Nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po stylu autorki. Sceptycznie podchodzę do nowych dla mnie pisarzy, trudno jest mnie przekonać. Jak spisała się Elsebeth? Styl pisarki okazał się nadzwyczaj prosty i lekki. Bez zbędnych zawirowań, wyszukanych słów. Egholm stworzyła powieść wciągającą swoją kryminalną zagadką, a także rozwijającym się wątkiem miłosnym. Muszę przyznać, że już od pierwszych stron przepadłam. Lektura jest bardzo wciągająca.

Bohaterowie dobrze wykreowani. Każdy jest inny, ale mają w sobie pewne cechy podobieństwa. W książce znajdziemy dziennikarkę, która potrzebuje odrobiny miłości, zainteresowania. Współwłaścicielkę biura podróży oczekującej wsparcia ze strony rodziny, a która otrzymuje zupełnie co innego. Dobrze wykreowaną postacią okazała się również położna, która ze swoim opanowaniem potrafi zdziałać naprawdę wiele.

Akcja nie toczy się w zastraszającym tempie. Biegnie swoim torem, zmieniając tempo. Raz dłuży się, ponieważ poznajemy życie osobiste bohaterów, po czym wkrada się w tę historię i zmienia bieg. Przy takiej zmianie prędkości rozwijającej się fabuły nie można się nudzić. Czuć dreszczyk napięcia i grozy.

Po rozwiązaniu zagadki i poznaniu wielu interesujących bohaterów muszę przyznać, że czuję niedosyt. Książkę przeczytałam szybko, choć starałam się spędzić przy niej jak najwięcej czasu i przedłużyć sobie trochę jej czytanie.

"Ukryte wady" jak głosi okładka, to powieść o poszukiwaniu miłości i harmonii, a także ludzkiej bezradności i jej pokonywaniu; ale przede wszystkim jest to kryminalna zagadka. Nie pozostaje mi nic innego, jak zgodzić się z tym opisem i polecić książkę zwolennikom wątków miłosnych, ciekawych zagadek kryminalnych, ale bez fabuły, która pędzi na łeb i szyję.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia