"Dziewczyna z zapałkami" Anna Janko

Tytuł: Dziewczyna z zapałkami
Autor: Anna Janko
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Liczba stron: 372
Moja ocena: 4/6

Anna Janko jest współczesną pisarką polską, poetką i krytykiem literackim. Urodziła się w 1957 roku. Zadebiutowała jako poetka tomem "List do królika doświadczalnego" w 1977 roku. Za tom "Świetlisty cudzoziemiec" była nominowana do Nagrody Nike w 2001 roku. Jej prozatorski debiut to "Dziewczyna z zapałkami". Dużą popularnością cieszy się niedawno wydana "Pasja według św. Hanki". Na swoim koncie ma wiele książek, wierszy, a także sztuk teatralnych.

Spotkanie z Anną Janko rozpoczęłam od "Dziewczyny z zapałkami", powieści realnej, traktującej o życiu zwykłej kobiety w czasach PRL-u. Sięgając po lekturę miałam mieszane uczucia, bowiem o autorce nigdy wcześniej nie słyszałam, nie miałam okazji poznać jej stylu pisania. Sceptycyzm jak najbardziej był tutaj na miejscu...

Narratorką i jednocześnie główną bohaterką utworu jest Hanna, zwana Ha, która wyszła za mąż z "poczucia wolności". W zainteresowaniu kolegi ze szkoły widziała szansę na wyrwanie się z rodzinnego domu, poczucie wolności, samodzielności. Jak się później okazało, małżeństwo nie było dobrym rozwiązaniem...

Historia przedstawiona jest z perspektywy Ha, dwudziestokilkuletniej, a później trzydziestokilkuletniej kobiety niepracującej, wychowującej trójkę dzieci, popadającej w coraz to większą depresję i uzależnienie od alkoholu. Rzeczywistość zaczęła ją przerastać. Jak wiadomo, czasy PRL-u nie były łatwe - ciągły głód, choroby i wszy były na porządku dziennym. Kilkugodzinne stanie w kolejce, aby kupić choć kawałek mięsa za kartki, nie było łatwym zadaniem, zwłaszcza, że zakupom towarzyszyło małe dziecko na ręce, a drugie w brzuchu...

„Awantura to moje domowe ognisko. Rozpłomienia mnie, ale nie oświeca, niestety. Gdybyż tę energię, którą wytwarza awantura, przeobrazić w wolę i decyzję odejścia!” [str.151]

W życiu Ha i Pawia (Pawła) są ciągłe awantury. Bohaterka nie ma siły robić wszystkiego jednocześnie, jej mąż się buntuje, stwarza coraz to nowsze problemy. Ha coraz częściej zaczyna myśleć o odejściu, które niestety, wyrządzi jej więcej cierpienia, niż trwanie w tym stanie. Życie u boku teściowej, która ma za złe kobiecie, że stanęła na drodze do kariery jej jedynakowi. Spokojne i na pozór wspaniałe życie przemienia się w piekło. Brak zrozumienia u kogokolwiek, brak sprzeciwu Pawła własnej matce, rosnące potrzeby, chęć ucieczki...

Anna Janko chciała w prosty, ale oryginalny sposób przedstawić życie kobiety-żony-matki, a także czasy PRL-u. Czy jej się to udało? Książka w formie pamiętnika to dobry zamiar, aby ukazać całą historię, myśli, emocje bohaterów. Krótkie wpisy, które rozpoczynały się od pogrubionej czcionki oznaczającej inny temat wypowiedzi, inną sytuację ułatwiały sprawę. Ale co z samymi bohaterami?

Hanna - Ha - matka trójki dzieci, żona Pawła, który wolał spędzać czas w pracy niż we własnym domu, okazała się być irytującą postacią. Momentami miałam wrażenie, że Hania użala się nad sobą, próbuje wymusić współczucie, co działało ze skutkiem zupełnie odwrotnym... Może gdyby nie mąż, Paweł, zwany Pawiem, dla którego liczyła się kariera i czysty, spokojny, a przede wszystkim cichy dom, Hania przedstawiałaby się w innym świecie. Nie jako potulna, cicha, szara myszka, a jako kobieta, która ma w sobie wiele sił i odwagi, by zmienić swoje dotychczasowe życie. Paweł? Przeszkadzały mu nawet dzieci, które w sytuacjach nerwowych zaczynały drapać się po nodze czy zapadały w trans oszołomienia, wewnętrznej paniki i nie potrafiły zrobić kroku. Mąż-ojciec despota, awanturnik... I jak tu czuć odrobinę sympatii do bohatera? Dziadkowie, którzy na siłę chcieli opiekować się wnukami, pokazać im lepszy świat wytykając błędy rodziców, a przede wszystkim swojej synowej. Te dwie postacie były, moim zdaniem, najlepiej wykreowane.

Całość komponuje się dobrze. Z "Dziewczyny z zapałkami" dowiedziałam się prawdy o czasach PRL-u. Historia przedstawiona z perspektywy cierpiącej matki i żony bardziej do mnie trafiła niż podręcznikowe definicje w szkole średniej. Anna Janko wykorzystała styl prosty i przejrzysty, bez zbędnych zawirowań, udziwnień. Wydarzenia ukazane bez owijania w bawełnę, odkryła całą prawdę o życiu tej rodziny.

Dużym atutem książki jest szata graficzna wykonana przez Wydawnictwo Literackie. Zdjęcie cierpiącej, osamotnionej kobiety idealnie oddaje treść książki. Stonowane kolory, dobry i gruby papier w kolorze kremowym, a także dobra czcionka, która nie męczy oczu. Nie dopatrzyłam się w tekście żadnych literówek, błędów ortograficznych czy chociażby powtórzeń, które mają miejsce w niejednym wydawnictwie.

Trudno jest mi ocenić książkę "Dziewczyna z zapałkami". Z jednej strony tematyka banalna, ale jednocześnie trudna w przekazaniu, by nie znudzić czytelnika. Podobała mi się, choć męczyłam się z nią dobre kilka dni. Może to niewłaściwy czas na taką lekturę? Mimo wszystko daję mocną czwóreczkę i polecam zwolennikom Anny Janko, lektur traktujących o czasach PRL-u, czy życiowych powieści. Polecam!

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania powieści Anny Janko dziękuję Wydawnictwu Literackiemu

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia