Top10 - Dziesięć najlepszych książek na zimowe wieczory

Top 10 to akcja, przy której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej bloggera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji - w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Dziś przyszła poza na... Dziesięć najlepszych książek na zimowe wieczory!



W ostatnich dniach w wielu częściach kraju spadł śnieg, a co za tym idzie - nadchodzi zima! Jedni cieszą się bardziej, drudzy mniej. Ja znajduję się niestety w tej drugiej grupie, choć i nawet troszkę w pierwszej. Dlaczego? Nienawidzę tego mrozu, wielu warstw ubrań, kataru, kaszlu, wciąż zimnych dłoni i stóp. Ale jest coś, co bardzo lubię! Sypiący śnieg za oknem, który z perspektywy parapetu, na którym siedzę z kubkiem kakao i wpatruję się w płatki, jest bardzo hipnotyzujący. Zwłaszcza, jeżeli patrzy się w górę, w niebo. Coś pięknego! Ponadto przy takim widoku z okna miło czyta się książkę. A co najlepiej?


Wyszło więcej niż mówi top10. Właściwie mogłabym znaleźć jeszcze kilka pozycji, ale sądzę, że zrobię to na inną porę roku ;) No to zaczynamy.

1. "Apsara" Marek R. Litmanowicz - jak sporo osób wie, książkę zachwalam przy każdej okazji. Jest to obszerne tomisko, zbiera swoich fanów i antyfanów, jak każda pozycja. Opowiada losy trzech mężczyzn, którzy spotykają na swojej drodze piękne kobiety. Banał? Niekoniecznie. Opowieść ta pobudza zmysły, zwłaszcza swoim naprawdę intrygującym początkiem. Polecam!

2. "Bez mojej zgody" Jodi Picoult - od tej powieści rozpoczęła się moja przygoda z autorką. Poruszyła mnie podjętym tematem, poprowadzeniem akcji, interesującymi postaciami. Film nie oddał uroku tej książki, a i zakończenie inne...

3. "Bikini" Janusz Leon Wiśniewski - kolejna książka, którą wszystkim polecam. Pierwsze spotkanie z tym autorem, a także pierwsza powieść na tle historycznym, którą czytałam z zapartym tchem. Jak się nie mylę, czytałam właśnie w tym okresie, ale dwa lata temu. Polecam!

4. "Cień wiatru" Carlos Ruiz Zafón - naprawdę wiele pozytywnych recenzji, autor chwalony przez wiele osób. Jeszcze nie czytałam, mam zamiar jeszcze w tym miesiącu ją zacząć (tak tak, zostały mi 3 dni). Nie mogłam się powstrzymać, by jej tu nie opublikować. W końcu temat książek się tam przewija ;)

5. "Głos serca" Jodi Picoult - drugie spotkanie z tą autorką. Również ważne tematy poruszone. Jednak widać przepaść, jaka jest między tą książką, a pozostałymi. Z tego co się dowiedziałam, autorka zadebiutowała właśnie tą powieścią. 

6. "Gorzka czekolada" Lesley Lokko - obszerna książka, która wciąga od pierwszej strony. Historia czterech kobiet, na pozór nic ich niełączących. Rozpali zmysły, wyciśnie łzy smutku i radości. Pierwsze spotkanie z autorką.

7. "Kryształowy Anioł" Katarzyna Grochola - jak przeczytałam pierwszą stronę, oderwałam się od książki dopiero, gdy skończyłam ostatnie zdanie. Wciąga jak mało co! Audycje radiowe czytałam nawet po dwa razy, mają w sobie swój urok. Powieść napisana lekkim, ale pięknym językiem.

8. "Misery" Stephen King - jak może zabraknąć mistrza grozy!? No nie może. Moje drugie spotkanie z  autorem, bardzo udane. Historia Paula bardzo mnie wciągnęła. Jego prześladowczyni sprawiała, że włosy stawały mi dęba.

9. "Muskając aksamit" Sarah Waters - jeżeli nie macie uprzedzeń, nie opieracie się stereotypom i jesteście  tolerancyjni, jak najbardziej polecam. Historia Nancy i jej poszukiwania przynależności, przygody, miłości i akceptacji.

10. "Pamiętne lato" Lesley Lokko - choć tytuł i okładka tworzą letnią atmosferę, niech Was to nie zmyli. Powieść wielowątkowa, złożona, ale przede wszystkim wciągająca. Charakterystyczny dla autorki styl tworzenia fabuły. Powieści tej autorki na długo zapadają w pamięć.

11. "Podarunek" Cecelia Ahern - książka jak najbardziej na zimowe i świąteczne wieczory. Opowieść o człowieku, dla którego praca stała się najważniejsza. Żałuję, że nie czytałam jej w takim okresie, jaki jest teraz. Klimat niesamowity.

12. "Przepis życia" Meg Donohue - opowieść pełna smaków i zapachów babeczek. Ciepła i wzruszająca książka, idealna na chłodne wieczory. Nie zrażajcie się, jeżeli historia nie wciągnie od początku. Po kilkunastu stronach pochłonie Was do reszty.

13. "Smak hiszpańskich pomarańczy" antologia - zbiór trzech opowiadań, utrzymanych w podobnym stylu, łączy ich jedno miejsce - słoneczna Hiszpania. Opowiadania zaprowadzają czytelnika do ciepłego kraju, gdzie zapach wina  i owoców jest codziennością.

14. "Szukając Noel" Richard Paul Evans - wciągająca historia kobiety, która po latach pragnie odszukać swojej siostry. Wzruszająca powieść. Evans potrafi wprowadzić czytelnika w trans, który sprawia, że ma się ochotę wejść do tej książki i pomóc bohaterom. Wylałam wiele łez, gdy zatopiłam się w lekturze. 

Jak widać jest co czytać. Mam nadzieję, że komuś z Was przypadną lektury do gustu. A może czytaliście już coś? Jakie macie po nich wrażenia? ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia