"Na imię mam jestem" Mariusz Maślanka, "Niewiedza" Milan Kundera

Nigdy nie byłam zwolenniczką postów, w których opisałabym kilka książek jednocześnie. Zauważyłam, że ten sposób publikowania krótkich opinii stał się popularny. Stwierdziłam, że raz mogę skorzystać z Waszego pomysłu i krótko opisać dwie książki. Obie są specyficzne, jedną z nich wypada znać. Obie ciekawe, aczkolwiek im dłużej zwlekam, tym trudniej napisać mi o nich coś więcej, niż kilka zdań...

Tytuł: Na imię mam Jestem
Autor: Mariusz Maślanka
Wydawnictwo: Albatros
Moja ocena: 3/6
Przeczytana w wyzwaniu: Polacy nie gęsi...

Historia przedstawiona z punktu Igora, który opowiada o swoim dzieciństwie, dojrzewaniu i późniejszym życiu. Relacje, jakie łączyły go z matką, rodzeństwem. Życie, jakie wiódł wraz z braćmi w bidulu, z którego często uciekali. Historia specyficzna, odważna, momentami kontrowersyjna. Nie jest może to lektura wyższych lotów, aczkolwiek szybko się czytało. Ciekawą informacją jest fakt, iż historia zawarta na kartach tej książki jest w pewnym sensie powieścią biograficzną Mariusza Maślanki. ;)

Tytuł: Niewiedza
Autor: Milan Kundera
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Moja ocena: 4/6
Przeczytana w wyzwaniu: Trójka e-pik

Dwoje ludzi, którzy po latach wracają z emigracji na ojczystą ziemię. Powieść, która wydaje się być prawdziwa, możliwa. Los Ireny i Josepha łączy dopiero na ostatnich stronach książki. Początkowo mężczyzna nie poznaje kobiety, którą spotkał na lotnisku, a która tak entuzjastycznie się z nim witała. Pomimo tego postanawiają jeszcze spotkać się kiedykolwiek. Najgorsze w życiu emigranta jest to, że nikt nie pyta o powody, o skutki, o uczucia. Wszyscy udają, że nigdy nic się nie stało...


Obie książki przeczytałam szybko, aczkolwiek trudno mi o nich cokolwiek napisać sensownego. Bardziej spodobała mi się "Niewiedza" Kundery, bo traktuje o sprawach ważnych dla wielu ludzi. Inaczej odebrałam "Na imię mam Jestem" Maślanki, który sprawił mi wiele przyjemności swoją lekturą, aczkolwiek nie jest to książka wyższych lotów. Ale polecam obie. Ostrzegam, iż ta pierwsza jest dość... specyficzna. Inaczej nie potrafię określić tej historii.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia