"Morski trakt" Ursula K. Le Guin

Autor: Ursula K. Le Guin
Wydawnictwo: Książnica/Publicat
Moja ocena: 5/6
Po "Morski trakt" Ursuli K. Le Guin sięgnęłam zaciekawiona okładką, która jest w przepięknych kolorach, a także intrygującym opisem. Potrzebowałam książki, która traktuje o życiu, która pomoże mi oderwać się na chwilę od swoich problemów, zajęć, ale nie chciałam wzbijać się w kosmos. Potrzebowałam czegoś przyziemnego. Nie liczyłam na lekturę wyższych lotów. Czy to otrzymałam?

Autorka opowiada historię życia ludzi z małego miasteczka Klatsand w stanie Oregano. Ich historie wydają się być banalne, ale takie nie są. W powieści znajdziemy między innymi Rosemarie Tucket, która uwielbia zatapiać się w świat książkowej fantazji, jej męża Boba, który rzuca brudne skarpetki gdzie popadnie, Mag i Phila, ich dziecko, babcię z ciekawą przeszłością. Każdy zajęty sobą, swoim życiem. W każdym drzemie inny potencjał, inne plany, inne poglądy. Ale co ich łączy?

"Morski trakt" to opowieść o zwyczajnym życiu niezwyczajnych ludzi. Autorka poprzez wolną, ale nie nużącą akcję, ukazuje rolę kobiety, jej miejsce w społeczeństwie i ile od nich zależy. Nie jest to feministyczna powieść, gdyż głównymi bohaterami są także mężczyźni, którzy różne historie ukazują ze swoich perspektyw. Kobiety walczą o swoją niezależność, potrafią kochać i ranić, potrafią być blisko i zdradzać. Ciężko pracują, czasem ciężej od mężczyzn.

Autorka prowokuje czytelnika do wysnucia refleksji na temat miejsca człowieka, a przede wszystkim kobiety, w społeczeństwie. Kobiety łamią konwenanse co sprawia, że historia nabiera innego tempa. Wszystko zostało napisane ładnym i zrozumiałym językiem. Bogate słownictwo, barwne i trafne opisy, ciekawe dialogi. W powieści występuje wielu narratorów, ale nie sprawia to trudności w czytaniu. Wręcz przeciwnie - jest to ciekawe doświadczenie, kiedy podobne przygody można poznać z innych perspektyw - subiektywnej i obiektywnej.

Dobrze wykreowani bohaterowie, różnorodne cechy osobowości i sposób zachowania sprawiają, że lekturę czytało się szybko i przyjemnie. Trudno tu o znalezienie postaci nudnych, nic nie wnoszących do powieści. Nawet ci drugoplanowi mają  pewne zadanie do wykonania.

Ale jakie wrażenia wywarła na mnie lektura? Oczekiwałam czegoś lekkiego, życiowego. Otrzymałam powieść tak realistyczną, że aż sama się zdziwiłam. Nie spodziewałam się, że Ursula K. Le Guin tak dobrze trafi w mój gust swoją prozą. Trafne opisy, ciekawe porównania, odpowiednie epitety. To wszystko sprawiło, że byłam oczarowana stylem autorki  i pomysłem na fabułę. Choć wszystko wydaje się być banalne, tak naprawdę takie nie jest. Co chwilę przypominam sobie co zabawniejsze momenty, które... przydarzyły się kiedyś i mi.

Czy polecę "Morski trakt"? Oczywiście. Jest to lektura lekka, ale nie pozwala czytelnikowi o sobie zapomnieć. Wywołuje szereg refleksji, zaskakuje swoją prostotą, ale i oryginalnością. Na pewno przypadnie do gustu osobom, które preferują powieści obyczajowe, realistyczne. A ja jestem pewna, że jeszcze nie raz  sięgnę po prozę tej pisarki. Polecam!

Za książkę uprzejmie dziękuję Grupie Wydawniczej

________________________
P.S. - Stworzyłam nową zakładkę "Sprzedam książki!", na którą serdecznie zapraszam. Może komuś z Was zależy na którejś z proponowanych lektur? Wszystkie są zadbane, nie mają zagnieceń. A sprzedaję, bo ja na pewno już do nich nie zajrzę, a Wam mogą się przydać. :)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia