"Ostatnia piosenka" Nicholas Sparks

Autor: Nicholas Sparks
Tytuł oryginalny
: The Last Song
Język oryginalny: angielski
Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Gatunek: literatura współczesna zagraniczna
Ilość stron: 447
Moja ocena: 5,5/6

Opowieść o rodzinie, pierwszych miłościach i drugich szansach. O rozstaniach i powrotach.

Na przełomie lutego i marca miałam pewną obsesję na punkcie tego pisarza. Chociaż obsesja to za dużo powiedziane. Odwiedzałam biblioteki w moim mieście, aby zdobyć upragnione egzemplarze. Niestety nie ja jedna wpadłam na ten sam pomysł... Z pomocą przyszedł mój przyjaciel, który sprezentował mi dwie pozycje Nicholasa Sparksa. Jedną z nich jest "Ostatnia piosenka", którą spróbuję Wam bliżej przedstawić.
 Główną bohaterką powieści jest siedemnastoletnia Ronnie. Poprzez swoje małe haniebne występki mama postanawia wysłać ją i jej młodszego brata do ich ojca na wakacje. Dziewczyna nie reaguje entuzjastycznie na tą nowinę, w przeciwieństwie do swojego brata, Jonah'a. Trzy lata wcześniej rodzice tych dwoje wzięli rozwód. Ronnie, którą łączyła z ojcem ogromna pasja (gra na fortepianie) poczuła się oszukana i odrzucona. Aby wyrazić swój żal przestała grać. Starała się wymazać przeszłość z pamięci, nie odpisywała na listy ojca (ba! nawet ich nie otwierała!). Wspólne wakacje w Karolinie Północnej z znienawidzonym przez siebie tatą był ogromnym ciosem dla dziewczyny zadanym przez własną matkę.
 Książka pełna humoru, ale i łez wzruszenia. Czytając ją można rzec, że miałam huśtawki nastrojów. Raz płakałam, wyzywałam wszystko, a jednocześnie nic, by następnym razem wybuchnąć głośnym śmiechem. Byłam pełna nienawiści, miłości, smutku, przygnębienia, a także radości. Nie wierzyłam, że książka może wzruszyć mnie bardziej, niż obejrzany film. A jednak!
 Nicholas Sparks nie ograniczył się do jednego narratora powieści, a do kilku. Każdy rozdział jest napisany w perspektywie innego bohatera. W ten sposób można spojrzeć na jedną sytuację z różnych stron. Jest to wygodny sposób, ponieważ możemy dokładnie poznać bohaterów, ich myśli, sposób zachowania. Zachowana jest prostota, przejrzystość, harmonia.
 Czy Ronnie uda się porozumieć z ojcem? Jaką rolę w życiu bohaterki odegra Will? Co ma kościół wspólnego z ojcem dziewczyny?

 Zachęcam do przeczytania tej powieści dla każdego, kto lubi historie o miłości, rodzinnych tajemnicach. :)


Czytaj dalej »

"Wakacje w Italii" Nicky Pellegrino



Nicky Pellegrino - pisarka i dziennikarka pochodzenia włoskiego, urodziła się w Liverpoolu w 1964 roku. Po poślubieniu Nowozelandczyka przeprowadziła się do jego ojczyzny, gdzie obecnie mieszka. Autorka Włoskiego wesela i Przepisu na życie, które ukazały się nakładem wydawnictwa Prószyński o S-ka. *
 Opowieść o czterech dziewczynach, które po udanych wakacjach na Majorce postanawiają za cztery lata wyruszyć w tym samym gronie na wakacje. Bez względu na to co się między nimi wydarzy, jak i również w życiu każdej z nich. Jest to książka, podczas czytania której czuje się zapachy włoskich potraw, gotowanych przez ojca Addoloraty, jak i również dreszcze przebiegające po ciele równocześnie z dreszczami bohaterek, gdy dowiadują się o mrocznej tajemnicy rodziny Santich.  Najbardziej doświadczoną życiowo bohaterką jest Rosie, którą los pozbawił rodziców i "rzucił na głęboką wodę codziennego życia". Nie chcąc mieszkać u wujostwa, stara się znaleźć sobie mieszkanie. Przy pomocy pewnych rad kupuje dom, choć to nie jest prosta sprawa. 
 Opowieść napisana językiem prostym, lekkim. Pozbawiony wszelkich "trudnych" słów. Książka dobra na chłodne wieczory. Przez gładki styl pisania, można swobodnie wejść do życia bohaterów. Przeżywać razem z nimi problemy, jak i radości, cieszyć się z dobrze wykonanych zadań, a także cierpieć z powodu nieszczęśliwej miłości. Zagłębiając się w tą powieść, przypominają się lata, kiedy wysyłało się do siebie listy tradycyjne, na kartkach, a nie przez pocztę elektroniczną. 
 Czy dziewczynom uda się dotrzymać obietnicy danej na Majorce? Co się wydarzy między Rosie a Enzem? Czy Addolorata znajdzie w końcu miłość swojego życia?


 Moja ocena: 5/6 (za swój prosty język i nietypową perspektywę Włoch)


* Notka biograficzna znajdująca się na okładce książki Wakacje w Italii Nicky Pellegrino, wydawnictwa Prószyński i S-ka.

Książkę można kupić TUTAJ.
Czytaj dalej »

"Szukając Noel" Richard Paul Evans

"Szukając Noel" to książka, która udowadnia, że zanim życie wręczy nam najwspanialszy prezent, pakuje go starannie w przeciwności losu.

Każda z dziesięciu powieści Richarda Paula Evansa wylądowała na szczycie listy bestsellerów "New York Timesa", a ich łączny nakład w USA przekroczył 13 milionów egzemplarzy. Evans inspiruje i wzrusza ludzi na całym świecie. Czas, aby podbił serca polskich czytelników. *

 Młoda pracownica kawiarni "JAWA HUT" (Macy Wood) w chwili zamknięcia lokalu, za drzwiami ujrzała mężczyznę okrytego białym puchem. Mimo późnej pory, zgodziła się pomóc chłopakowi (Mark Smart). Pozwoliła skorzystać z telefonu, poczęstowała gorącą czekoladą, a także swoim miłym słowem. W tamtym dniu, ścieżki ich życia połączyły się w jedną.
Każde z nich w mrokach swojej pamięci przetrzymuje niezbyt miłe wydarzenia. Sądzę, że to właśnie odkrycie zbliżyło bardziej do siebie tych dwoje młodych ludzi.
W dzieciństwie Macy została oddana do adopcji wraz z swoją młodszą o kilka lat siostrą - Noel. Każda z nich trafia jednak do innej rodziny. Kontakt sióstr zostaje zerwany. Po wielu latach, Macy postanawia odnaleźć swoją siostrę i odnowić z nią kontakt. Zdaje sobie sprawę, że nie będzie to łatwe zadanie, gdyż rodzina Noel postanowiła utajnić akta. W poszukiwaniu pomaga jej Mark, chłopak z nieciekawą przeszłością, poznany późną porą w kawiarni. 
 Jak wiadomo, nie wszystko idzie tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Odrzucenie zaręczyn przez Macy oraz choroba "nowej matki" dziewczyny komplikuje nieco sprawy, zmieniając bieg wydarzeń. Czy Macy zdoła odnaleźć swoją małą siostrzyczkę? Jaki udział w dalszym poszukiwaniu będzie miał jeszcze Mark? 

 Musiałabym posiadać serce z kamienia, aby wyjawić szczegóły i zakończenie tej jakże przyjemnej powieści. Przyznam szczerze, że biorąc tą książkę do ręki nie byłam przekonana, czy mi się spodoba. Nie wiedziałam czego mogę się po niej spodziewać. Choć wydawała mi się banalna i nie często zdarza mi się uronić łzę podczas czytania, utwór Richarda Paula Evansa zajrzał do mojego wnętrza i wycisnął wiele łez wzruszenia i smutku. Z czystym sumieniem mogę polecić ją każdemu, kto ma w sobie odrobinę wrażliwości. :)


Moja ocena: 6/6


Książkę można kupić TUTAJ.
* Informacje znajdujące się na okładce książki "Szukając Noel" R.P. Evansa, wydawnictwa ZNAK.
Czytaj dalej »

"Dziecko Noego" Éric-Emmanuel Schmitt

 W okupowanej Belgii katolicki ksiądz ukrywa żydowskiego chłopca, Josepha. Chłopcu udaje się przeżyć, odnajduje rodziców i po latach opowiada swoją historię. Cała ta opowieść nie różniłaby się niczym od wielu innych, które znamy, gdyby nie to, że ojciec Pons ocala nie tylko życie Josepha, ale coś znacznie więcej. 

 Éric-Emmanuel Schmitt znowu nas zaskakuje, wzrusza i skłania do refleksji. Ta oparta na autentycznych wydarzeniach opowieść o inności, tolerancji i poszukiwaniu tożsamości ma wymiar uniwersalny. Łączy humor z powagą i udowadnia, że o dobru można mówić w sposób prosty, piękny, a zarazem pozbawiony sentymentalizmu. 


Kilka minut temu przeczytałam ostatnią stronę tej ujmującej powieści Schmitt'a. Wrzucając książkę na czytnik nie byłam do końca przekonana, czy aby na pewno mi się spodoba? Gdzieś o niej usłyszałam, zetknęłam się z nią na biblioNETce, ale nadal nie byłam przekonana. Szerokim łukiem omijałam wszelkiego rodzaju recenzje, które bogate są w szczegóły. Nic tak nie psuje radości z czytania, jak znanie wydarzeń, a co gorsza - zakończenia. Pełna obaw włączyłam czytnik i zaczęłam czytać pierwszą stronę...
 Na szczęście, na pierwszej stronie się nie skończyło. Moja wersja elektronicznej książki składała się z 91 stron, pełnych emocji, prostoty, ale i doskonałości. Moim zdaniem, nie można było lepiej przedstawić historii ośmioletniego Żyda. 
 Ta książeczka wywarła na mnie tak silne wrażenie, że aż brakuje mi słów, aby ją opisać.
 Z czystym sercem mogę polecić ją każdemu, komu nie jest obojętny los dziecka. :)


Moja ocena: 6/6


Książkę można kupić TUTAJ.
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia