"Pretty Little Liars. Kłamczuchy" Sara Shepard

Jak to jest z książkami, że jedne pomimo swojej wspaniałej formy, tematu i sposobu przedstawienia nie przyciągają wielu czytelników, a drugie, choć nie mają może wspaniałego stylu i fabuła jest już troszkę znana, zbierają swoich zwolenników? Nie wiem i chyba się nie dowiem. I nie jest to kwestia oryginalności tematu, bo po ciekawe i nietuzinkowe książki sięgam chętniej, niż po te stworzone na utartych schematach. 

Patrząc na kategorie, które wybrała dla nas sardegna w wyzwaniu trójka e-pik stwierdziłam, że los się do mnie uśmiechnął. Już kilka dni wcześniej zaczęłam podczytywać pierwszy tom jakże popularnej serii Pretty Little Liars, choć nie do końca byłam przekonana, czy ta seria będzie dla mnie. Ujrzawszy kategorie stwierdziłam, że to będzie wyzwanie. A ja je przyjmuję! I co? I jak? Przedwczoraj zaczęłam czytać pierwszy tom, a dziś... dziś kończę trzeci.

Alison DiLaurentis to dziewczyna, która kilka lat temu zginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Tego samego dnia, była na spotkaniu z przyjaciółkami (Spencer Hastings, Emily Fields, Hanna Marin, Aria Montgomery). Pech chciał, że Alison wdała się w niezbyt przyjemną dyskusję z jedną z przyjaciółek i wyszła. Od tego momentu ślad po niej zaginął. Zaniepokojone dziewczyny zaczęły szukać Ali, choć nic nie wskazywało, by miała nagle wyskoczyć zza krzaków i krzyknąć: "Buu niespodzianka!". Następnego dnia całe miasto wszczęło poszukiwania zaginionej pięknej dziewczyny. Czy były osoby, które za wszelką cenę chciały się jej pozbyć? Przez trzy lata nie odnaleziono dziewczyny, a dawne przyjaciółki przestały się do siebie odzywać. Każda poszła w inną stronę, zabrała ze sobą własne tajemnice. Pewnego dnia, każda z dziewcząt dostaje wiadomości od tajemniczej osoby, która podpisuje się "A.". I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, iż ta osoba wie o tajemnicach, o których wiedziała tylko Alison. Czy dziewczyna wróciła? Kim tak naprawdę jest A.?

Muszę przyznać, że książka mnie bardzo wciągnęła. Gdy zatopiłam się w świecie bohaterek nie mogłam z niego wyjść. Pochłaniałam zdanie jedno za drugim, nie zwracając większej uwagi na ich prostotę, brak wyszukanego słownictwa, porównań czy metafor. Choć od książek wiele wymagam i wysoko stawiam poprzeczkę, ta seria znalazła się poza nią. Nie miały znaczenia niekiedy występujące błędy, często chaos w tekście. Ta książka po prostu pochłonęła mnie tak, jak ja ją. I nie obchodzi mnie, że to książka tylko dla młodzieży. Fabuła jest tak wciągająca, że oszaleję, jeżeli nie przeczytam prędko wszystkich tomów.

Jakie są bohaterki pierwszej części zatytułowanej "Kłamczuchy"? Na pewno tajemnicze. Każda z nich od wielu lat kryje w sobie tajemnice, o których nie chcą, aby ujrzały światła dziennego. Wiedziała o nich tylko Alison, nie tak idealna dziewczyna, za którą brało ją wiele osób. W gruncie rzeczy była manipulantką, rozpieszczoną córeczką rodziców, która musiała mieć wszystko, co chciała. Jednak popularność, jaką zdobyła, była obiektem zazdrości niejednej dziewczyny. Zaprzyjaźnienie się z Ari, Spencer, Hanną i Emily sprawiło, że dziewczęta przestały być nieśmiałe. Razem wyznaczały najnowsze trendy, były najmodniej ubrane, wiedziały wiele o każdym, na kogo się tylko natknęły. To one wyznaczały nowe szlaki, one ustawiały ludzi i zawsze były zapraszana na najważniejsze imprezy, jeżeli w tym czasie... nie robiły ich same. Po zaginięciu Alison dziewczyny się zmieniły. Jak już wspomniałam, każda poszła w swoim kierunku, poznała nowych znajomych, zmieniła swój styl i postępowanie. Na ulicach rzadko kiedy wzajemnie się poznawały, często udawały, że siebie nie zauważają. 

Hanna, początkowo nieśmiała i gruba dziewczyna, z czasem popadła w obłęd, za wszelką cenę się odchudzała, co doprowadziło do bulimii. O tym wiedziała tylko Alison i to odwróciło się przeciwko niej. Zanim jednak do tego doszło, Hanna zdążyła zaprzyjaźnić się z Moną, wcześniej obiektem wyzwisk i drwin pięciu przyjaciółek. Teraz obie dziewczyny były najpopularniejszymi osobami w szkole. Hanna stała się wredna, pyskata, a co za tym idzie odważna. Robiła rzeczy, które... Sami się przekonacie.

Aria, osoba zawsze poukładana, grzeczna, idealna córka. Po wyjeździe z rodziną do Islandii, stała się odważna, pewna siebie. Zmieniła swój styl ubierania się. Tak naprawdę nadal nie potrafi określić, co tak naprawdę pragnie. Uwikłała się w romans z tajemniczym mężczyzną poznanym w barze, którzy okaże się jej... no właśnie, kim? Dziewczyna nosi w sobie chaos, który nie potrafi ogarnąć. Po powrocie do Rosewood, stała się popularna, zwróciła na siebie uwagę największych przystojniaków w okolicy.

Spencer, dążąca do perfekcji, idealna córka i uczennica. Dla niej najważniejsze były dobre wyniki w nauce, wysoka pozycja w klasie i w szkole. Przez całe życie rywalizowała z starszą siostrą, która podobnie jak Spencer, była uosobieniem idealnej uczennicy i córki. To ona najczęściej zwracała uwagę rodziców i przechodniów, Spencer musiała żyć w jej cieniu, co coraz bardziej jej dokuczało. Co tak naprawdę się stało, że zaczyna obawiać się o swoje tajemnice, o których wie tylko Alison?

Emily, osoba zawsze poukładana, grzeczna. Uważała Alison za swoją najlepszą przyjaciółkę, kochała ją całym sercem. Zaginięcie bardzo przeżyła i przez kolejne lata nadal ją wspominała. Dziewczyna, która zamieszkuje w starym domu Ali, zajmuje jej miejsce. Obie dziewczyny zaprzyjaźniają się i tworzą więź bardzo podobną do tej, która łączyła Emily i Alison. Emily zaczyna się buntować. Ma w planach zrezygnowanie z pływania, które towarzyszyło jej od lat. Rodzice nie wiedzą co się z nią dzieje i sama Emily do końca tego nie wie. Co wyniknie z jej nowej przyjaźni?

Muszę przyznać, że świat, który stworzyła Sara Shepard nie należy do najoryginalniejszych, lecz wciąga jak mało co. Tajemnicze wiadomości SMS, e-maile a nawet listy. Aż ciarki przechodzą. Do tego tajemnice, o których wie tylko Alison i... A. Kim tak naprawdę jest A.? Dziewczyny przez cały utwór podejrzewają swoją zaginioną przyjaciółkę, ale pewne wydarzenie sprawia, że zmieniają zdanie. I co ma z tym wspólnego tajemnicza Jenna? 

Czy polecę "Pretty Little Liars. Kłamczuchy"? Oczywiście, że tak. Choć jest to seria z góry przeznaczona dla młodzieży, każdy odnajdzie w niej coś dla siebie. Książka ma w sobie elementy powieści obyczajowej, kryminalnej, znajdziemy też tu elementy grozy. Wciągająca fabuła sprawia, że nie wiadomo jak to się stało, ale czyta się już ostatnie zdanie i pragnie się kolejnego tomu. Ja wciągnięta przez ten świat od razu sięgnęłam po tom drugi, a później po trzeci. Książka może nie jest literaturą wysokich lotów, ale gwarantuje świetną zabawę na długie godziny. Będzie idealne na wieczory przy herbacie, ale uwaga! Może tak wciągnąć, że zamiast popijać ciepłą herbatę, wypijecie zimną duszkiem po przeczytaniu powieści. Zdecydowanie polecam! Dawno nie przeczytałam tak ciekawej i wciągającej lektury.

Książkę przeczytałam oczywiście w wyzwaniu trójka e-pik.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia