"Wierszem powiem więcej" Bożena Nowakowska


Muszę przyznać, że pierwszy raz o Bożenie Nowakowskiej usłyszałam, gdy zobaczyłam jej tomik wierszy „Wierszem powiem więcej”. Początkowo zastanawiałam się, jaka jest autorka – pewna siebie kobieta, która zna swoje możliwości, czy może nieśmiała osoba, która nie docenia własnego piękna? Sądziłam, że wiersze powiedzą mi o niej więcej, niż moje domysły.


Autorka poprzez wiersze pokazała, jak dobrą jest obserwatorką. W jej poezji możemy dostrzec wiele radości, smutku, wylanych łez, tęsknoty. Bożena Nowakowska pisze o wszystkim – o naturze, która ją otacza, o bliskich jej osobach, które coś dla niej znaczą, które straciła lub odzyskała, o uczuciach i emocjach, jakie towarzyszą człowiekowi na co dzień, o pasji, co nadaje życiu sens.


Z poezją mam do czynienia w szkole, gdzie interpretujemy wiersze znanych poetów. Tomiki wierszy kojarzyły mi się zawsze z katorgą, czymś, przez co muszę przejść, bo tego się ode mnie oczekuje. Wiersze ponoć nie są dla każdego, trzeba mieć umysł artysty, aby dostrzec to, co chciał przekazać poeta. Bożena Nowakowska udowodniła, że tak wcale być nie musi. Przeciętny człowiek ma szansę odnaleźć w jej poezji to, czego potrzebuje. Jej wiersze nie są skomplikowane, ale za to szczere i piękne. Nie są długie, lecz pełne emocji, uczuć. W tak krótkim tekście potrafi zawrzeć tak wiele. Słowa są proste, choć nie ukrywam, że autorka zręcznie łączy wiele wyszukanych metafor. Dzięki jej poezji mogłam spojrzeć na świat jej oczami – oczami osoby, która jest wrażliwa na piękno, cudzą krzywdę, radość. Osoby, która jest świadoma tego, co ją otacza, co się wokół niej dzieje.


„Wierszem powiem więcej” to tomik, w którym znajduje się 38 utworów o różnorodnej tematyce. Jedne bardziej do mnie przemówiły, inne mniej. Po każdym zostawiłam sobie krótszą bądź dłuższą chwilę na przeanalizowanie słów, na zrozumienie i wyobrażenie sobie obrazu, jaki słowami próbowała przekazać poetka. Wiele z nich czytałam po kilka razy, aby dogłębnie zrozumieć słowa, aby dostrzec ukryte piękno, aby odnaleźć to, co jest ukryte między wersami.


W wierszu „Szlachetny kamyk” odnalazłam to, czego nie mogłam przez kilkanaście miesięcy. Podobnie jak poetka, straciłam bliską mi osobę. Naprawdę trudno jest pogodzić się z utratą kogoś ważnego, trudno jest wrócić do porządku dziennego i żyć tak, jak dawniej. Tęsknota potrafi przysłonić rzeczywisty obraz świata. Często zatracając się we wspomnieniach zapominamy o dniu teraźniejszym, o chwili, które minie bezpowrotnie. W tym utworze odnalazłam pocieszenie. Ja także mam swój szlachetny kamyk, o którym nie zapomnę, a który wciąż nade mną czuwa. Tak jak anioł stróż.


Choć poezja sama przez siebie nie jest prosta, to autorka sprawiła, że przyswojenie jej twórczości jest łatwe. Nie potrzeba lat, aby zrozumieć prosty przekaz ukryty w głębi słów. Pisanie o sprawach przyziemnych może być równie piękne, co o wspomnieniach, tęsknocie, miłości. Nie trzeba się bać poezji. W tym tomiku każdy znajdzie coś dla siebie – iskierkę nadziei, zrozumienie, kawałek szczęścia. Ja odnalazłam i tego samego życzę Wam, Czytelnicy. Wiem, jak niekiedy trudno jest żyć – te wiersze mogą pomóc.


Choć wiem, że niewiele jest osób, które lubią czytać poezję na co dzień i sami z siebie, ja też do nich do niedawna należałam, to mimo wszystko polecam „Wierszem powiem więcej”. Autorka to dobra obserwatorka i wspaniała artystka słowa pisanego. Potrafi w prosty sposób pokazać piękno codzienności. Jestem przekonana, że jeszcze nie raz wrócę do tych utworów.


Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia