"Perwersjonistka" Julia Kruk


Czerwona Seria zbiera coraz więcej zwolenniczek (choć przeciwniczek także), staje się coraz bardziej popularna. Powstają kolejne powieści erotyczne, o pożądaniu, namiętności, odkrywaniu swoich upodobań. Kolejną, którą wydało Wydawnictwo Czarna Owca w tej serii jest powieść naszej rodzimej autorki Julii Kruk pt. "Perwersjonistka". Nie ukrywam, że ostatnio przeczytałam dość sporo pozycji tego typu i za każdym razem stawiam wyżej poprzeczkę. Czy pomysł na fabułę Julii Kruk ma szansę wybić się na tle innych tego typu książek?

"Perwersjonistka" to zbiór dwunastu opowiadań erotycznych, które łączy jedno - odkrywanie własnych upodobań, a także dążenie do spełnienia swoich najskrytszych fantazji. Bohaterek teoretycznie jest wiele, a każda z nich lubi inny rodzaj seksu, ma inne upodobania erotyczne, fantazje. W różny sposób zabierają się do ich odkrywania i spełniania. Jedne uwodzą młodszych od siebie mężczyzn, aby zasmakować z nimi seksu, inne uwodzą starszych i już doświadczonych, jeszcze inne swoich rówieśników. Są kobiety, które do spełnienia potrzebują tylko męskiego ciała i miłych słów, jednak inne do tego używają erotycznych zabawek.

Książka sama w sobie nie jest zła. Autorka posługuje się naprawdę dobrym językiem. Możemy odnaleźć tutaj brutalność i wulgaryzmy, jednak nie przekraczają one granicy dobrego smaku. Dodatkowo przeplatają się między delikatnością, subtelnością. Do opisania perwersyjnych zachowań nie potrzeba wyrafinowanego słownictwa. Wystarczą proste, ale jakże piękne słowa. Taką technikę zastosowała w swoim erotycznym zbiorku Julia Kruk.

Z fabułą opowiadań jest już nieco gorzej. Trudno było mi się wczuć w jakąkolwiek sytuację. Czytając opowiadania robiłam to niemal mechanicznie. Od lektury erotycznej oczekuję emocji, wielu wrażeń, podniecenia słowem. Niestety, tutaj tego nie odnalazłam. Nie ukrywam, że kilka opowiadań miało szansę wybić się ponad inne, jednak w kluczowych momentach poszły w zupełnie innym kierunku. Potencjał u każdej z nich był, jednak został zmarnowany. Bohaterowie w każdym z tych opowiadań zostawi przedstawieni bezpłciowo. Każdy z nich jawił mi się jako maszynki do uprawiania seksu, brakowało im emocji, porywu namiętności, a na pewno czegoś, co sprawiłoby, że staliby się oryginalni, ciekawi! 

Do gustu przypadło mi tylko jedno opowiadanie "Juhasie, czy ci nie żal?", gdzie dojrzała kobieta uwodzi młodszego od siebie mężczyznę, albo to on to robi. W każdym razie, spotykają się, dziewczyna oczekuje wiele, ale w zamian nie dostaje nic. Zemsta w tym wypadku może okazać się słodka. Czy tak jest w rzeczywistości?

Przeczytałam kilka recenzji tej książki, widziałam wysokie oceny i się zastanawiam - czy ta książka jest tak beznadziejna, czy tylko ja postawiłam zbyt wysoko poprzeczkę? Bo oceny zbiera dość wysokie, ale to chyba ja już przejadłam się erotycznymi książkami. Niemniej żałuję, że książka mnie nie porwała. Liczyłam na nieco więcej entuzjazmu, więcej namiętności. Seks był, niekiedy nawet sporo, tylko jak dla mnie stracił tutaj magię. I nie chodzi o wykorzystanie zabawek, bezpruderyjne zachowania - po prostu autorka zbyt mało skupiła się na stworzeniu bohaterów, a zbyt dużo uwagi poświęciła samej idei.

Autorce nie mówię stanowczego nie. Jeżeli wpadnie mi w ręce jakaś jej książka oczywiście dam jej drugą szansę, choćby ze względu na język, jakim się posługuje i pomysły, jakie kiełkują jej w głowie. Jeśli chodzi o książkę, nie będę jej nikomu polecać. Jeżeli lubicie krótką formę i tego typu lekturę to możecie śmiało sięgnąć i sprawdzić, czy Wasza opinia będzie taka jak moja. Jeżeli jednak czujecie przesyt literaturą erotyczną lub nie do końca czujecie się dobrze ją czytając, "Perwersjonistkę" sobie odpuśćcie.


Perwersjonistka [Julia Kruk]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia