"Coraz mniej olśnień" Ałbena Grabowska-Grzyb

Nie boję się sięgać po naszych rodzimych pisarzy. Dołączając do grupy na Facebook'u Czytamy polskich autorów nie zdawałam sobie sprawy, jak wielu nie znam nawet z nazwiska! Czym prędzej zaczynam nadrabiać te zaległości, a ku temu pomocna jest akcja Obieg Zamknięty. Dzięki niej, miałam okazję zapoznać się z książką Ałbeny Grabowskiej-Grzyb Coraz mniej olśnień. Nie czytałam o czym jest, nie przeglądałam recenzji - usiadłam pod kocem z kubkiem gorącej herbaty i wielką niewiadomą.

Mamy okazję poznać trzy wyjątkowe kobiety - Lenę, stylistkę z zamiłowania, Marię - dziennikarkę, która niczego się nie boi i obsesyjnie poszukuje swojej przyjaciółki oraz Alinę - która rozpoczęła nowe życie, być może ciekawsze od poprzedniego. Każda z nich jest inna, nietuzinkowa, z charakterem, jednak łączy je jedno.

Autorka stworzyła naprawdę interesującą fabułę. Początkowo wydaje nam się, że trzy kobiety to zupełnie inne światy, inne sekrety, wydarzenia. I choć każda z nich jest innym składnikiem historii, w efekcie końcowym dowiadujemy się, że wszelkie wątki łączy jeden aspekt. Jaki? Tego dowiecie się pod koniec utworu. Powieść ta jest na pewno nietuzinkowa. Choć można spotkać w literaturze wiele podobnych wątków - zaginięcie, śmierć, ucieczkę, modę, stylistkę, czasopisma, poetów. Wszystko było, ale chyba nie w takim wydaniu! Autorka zręcznie przechodzi z jednego wątku do drugiego, doskonale je ze sobą spaja.

Lena, Maria, Alina - trzy kobiety, trzy charaktery, trzy temperamenty. Lena to postać, którą trudno polubić nawet przy bliższym poznaniu. Jest to bezwzględna egoistka, która nie cofnie się przed niczym, aby dojść do upragnionego celu. Dopiero z czasem poznajemy jej motywy działania, a i  powolną metamorfozę. Już w połowie książki zdałam sobie sprawę, że polubiłam Lenę. Maria to dziennikarka, która, aby dojść do sukcesu, tropi każdą sensację, wyszuka każdy grzeszek, aby tylko być na fali. Gdy przypadkowo spotyka swoją "zmarłą" przyjaciółkę postanawia ją odnaleźć, a pomocna będzie książka, którą planuje napisać. Rzecz jasna - żerując na nowo odkrytej historii. Alina to postać sympatyczna, choć po tym, czego się dopuściła, niekiedy trudno o zachowanie obiektywizmu. Bohaterka zdecydowanie interesująca, nie od razu zdajemy sobie sprawę, jakie grzeszki ma na sumieniu. Jest w stanie nas zaskoczyć i to nie raz i nie dwa!

Ałbena Grabowska-Grzyb zwróciła szczególną uwagę na charaktery i motywy postępowania każdej z nich. Szczegółowo, choć nie nudno, opisuje każdą osobę, kreując swoisty obraz kobiecości. Autorka pokazuje, że każda kobieta jest inna, lecz na swój sposób wyjątkowa. Niekiedy kapryśne, chaotyczne, ale potrafią być miłe i sympatyczne. Śledząc losy każdej z nich możemy zdać sobie sprawę, że każda z nich jest kameleonem, zmienia się wtedy, kiedy oczekuje od niej sytuacja. Można śmiało powiedzieć, że pisarka jest dobrą obserwatorką świata codziennego i medialnego. Dobrze się przygotowała do napisania wiarygodnej książki, co od razu można zauważyć. Szczegóły, którymi nas raczy i prawdy, jakie tutaj odnajdziemy nie są wyssane z palca.

Powieść wywołała we mnie wiele emocji - przeważnie te pozytywne. Sięgając po książkę nie wiedziałam, czego mam się spodziewać, bowiem nie czytałam opisu, recenzji, ani nie wiedziałam, jakim stylem posługuje się autorka. I jestem naprawdę miło zaskoczona. Swobodny język, niekiedy gawędziarski, ale nie nudny. Barwne opisy, plastyczne, zręczne przechodzenie z jednego wątku do drugiego. Mogę jedynie przyczepić się do małej czcionki, ale to wina wydawnictwa, nie samej autorki. Spędziłam z nią naprawdę wiele miłych chwil, co sprawiło, że mam większą ochotę na resztę książek tej autorki. A Wam, naprawdę polecam! Powieść o kobietach, ale nie tylko dla kobiet. Mężczyźni także mogą dobrze spędzić przy niej czas.

Coraz mniej olśnień [Ałbena Grabowska]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia