"Sklepik z Niespodzianką. Lidka" Katarzyna Michalak


Wiecie jak to jest - czytacie tom pierwszy serii, który Was pochłonął bez reszty, oczekujecie następnego. I ten porywacie w swe ramiona i oddajecie się czytaniu. Na trzeci trzeba poczekać, ale gdy już trafia w ręce - czytamy, czytamy i... Właśnie, zdarza się, że zwieńczenie serii jest dobre, rewelacyjne, po prostu mistrzowskie. Ale nie zawsze. W moim przypadku, ostatni tom serii był... niedopracowany, napisany na szybkiego, wrzucono wszystko do jednego worka, zmiksowano i podano czytelnikowi w ładnej oprawie. Wygląd może i ciekawy, ale smak? Gorzki, cierpki, mało tu słodyczy.


Wraz z Bogusią, Adelą i Lidką wracamy do Pogodnej, gdzie nie wszystko jest tak piękne jak plaża, morze i słońce. Sklepik z Niespodzianką zbiera coraz więcej zwolenników, ludzie chętniej spędzają wolny czas przy czekoladzie i dobrym cieście w Sklepiku. Wszystko wydaje się być takie beztroskie, gdyby nie fakt, że Bogusia oczekuje swojego ukochanego, któremu nie bardzo się do niej spieszy; Adela musi odnaleźć się w roli matki, żony, a także dobrej przyjaciółki, która we wszystkim pomoże; Lidka bierze rozwód i traci ukochaną przychodnię; Konstancja nie radzi sobie z małym Kajtusiem, który wciąż płacze... Dochodzi do wielu niezbyt miłych incydentów. Jak to wszystko się zakończy?


Liczyłam, że ten tom będzie dużo ciekawszy, niż dwa poprzednie. Już same zapewnienia autorki, że ta część jest dla niej odrobinę ważniejsza, głównie bohaterka, której ta książka jest poświęcona, było gwarancją, że książka będzie naprawdę dobra. Ale czy tak było? W moim mniemaniu nie. Miałam wrażenie, że Katarzyna Michalak wrzuciła do tej książki wszystko, co miała w głowie, wymieszała i liczyła, że ten eksperyment będzie udany. Lubię mnogość wątków, wówczas coś się dzieje, ale nie w tym wydaniu.


Bohaterowie tacy sami, nieco bardziej irytujący, ale doszli nowi. Na dużą uwagę zasługuje Oliwier, choć jego postać została przedstawiona mało wiarygodnie. Nie zmienia to faktu, że lekarz okazał się być ciekawą postacią. Więcej charakteru pokazała Lidka, która była w stanie zrobić naprawdę wiele dla dziecka. Bogusia jawiła mi się niestety jako nastolatka pozbawiona racjonalnego myślenia, z dość dziwnymi zachowaniami, dziecinnymi wręcz. Dużym trzeźwym myśleniem wykazała się babcia Bogusi, która przedstawiała wszystko z nieco innej perspektywy, tej bardziej racjonalnej.


Trudno mi napisać cokolwiek o tej książce. Kolejny raz nastawiłam się na coś dobrego i otwierając książkę spadłam niczym kot z drzewa na ziemię. Fakt, że na cztery łapy, ale jednak spadłam. Spodziewałam się książki pełnej emocji, bo takie były dwie poprzednie części serii, ale nie otrzymałam tego. Przeczytałam, bo mam sentyment do serii. Przeczytałam, bo nie lubię zostawiać rozpoczętych serii. Przeczytałam, bo książka czekała na półce. Ale nic by się nie stało, gdybym jej nie przeczytała. A nuż mniej bym się irytowała? Nie powiem, przyjaciółki jak zawsze próbowały trzymać się razem, choć nie było łatwo. Jak zawsze starały się przeciwstawić problemom, jakie napotkały na swoich drogach. Ale to wszystko było takie wymuszone, wyprane z emocji. Ciekawe dlaczego?


Na duży plus zasługują retrospekcje odnośnie dzieciństwa Lidki. To czytałam z większym zainteresowaniem. Nie było to kolorowe, optymistyczne, ale takie życiowe i mogło mieć miejsce. Były problemy z rodzinie u Lidki, które miały swoje odzwierciedlenie w życiu późniejszym. A także decyzje, które podejmowała, miały swój początek wiele lat wcześniej. Te fragmenty były naprawdę interesujące, pozbawione cukierkowego charakteru, naiwności.


Lubię książki Katarzyny Michalak, ale ostatnio coraz częściej się rozczarowuję. Mam nadzieję, że autorka wróci do pisania prosto z serca, będzie zwracała więcej uwagi na jakoś, na treść nam przekazywaną. Takie eksperymenty nie zawsze wychodzą dobrze i nie każdemu mogą smakować. Seria z kokardką jest warta uwagi, ale głównie dwa pierwsze tomy. Trzeci można przeczytać, aby przekonać się, czy bohaterki rzeczywiście okazały się być takie dziecinne, naiwne, czy tylko ja odniosłam takie wrażenie.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia