"Erato: podziemna rozkosz" Rakso Hardik, Ewa Borderline


Z niektórymi książkami mam duży problem. Intrygują od początku swoim tytułem, notą wydawniczą, a gdy już zaczynamy czytać to nie wiadomo co myśleć. I podobną sytuację miałam z książką "Erato: podziemna rozkosz". A oto kilka słów, które zaintrygowały mnie na tyle, że sięgnęłam po tę historię:


"Niektóre rzeczy muszą pozostać w sferze wyobraźni, nie dobrze gdy się demony na świat wydostają. W świecie wyobraźni rzeczy i ludzie, fantazje to wszystko, są bezpieczne. Tam są bezpieczne. Społeczeństwo jest bezpieczne. Ogólnie jest bezpiecznie i nudno. Przewidywalnie jak w amerykańskiej produkcji. Powtarzanie schematów jest dozwolone. Chodzenie utartymi szlakami. Można się puszczać, ale tylko monogamicznie. Zwłaszcza, gdy się jest kobietą. Dlatego dewiacje są tak pociągające, dzikie, pierwotne, ale dla dobra twojego i mojego muszą pozostać tam, gdzie ich miejsce, w mrocznych głębiach psychiki.”


Autorzy prezentują oniryczny psychopornograficzny trip, gdzie zacierają się granicę między światami, gdzie urojenia łączą się z rzeczywistości, w pełnym bólu i rozkoszy splocie.


Cała akcja rozpoczyna się w chwili, kiedy główny bohater poszukuje Erato i nagle słyszy jej głos w okolicach bunkrów. Jest przekonany, że to tam skryła się jego partnerka. Jedynym problemem jest fakt, że aby dostać się do tego miejsca, należy wykupić przewodnika do zwiedzania i zapłacić za grupę 15-osobową. Bohaterowi udaje się dostać do tego tajemniczego miejsca i... zaczyna się zabawa.


Nie chciałabym zbyt wiele z fabuły zdradzać, bo każda kolejna rzecz jest na swój sposób fascynująca i zaskakująca. Nie powiem, aby to była powieść łatwa i bardzo przyjemna. Owszem, należy do gatunku powieści erotycznych, jest napisana w dość przystępny sposób, ale mam zastrzeżenia do narracji. Prowadzona jest z różnych perspektyw, przeplata się wzajemnie i niekiedy miałam problemy z domyśleniem się, czyje spostrzeżenia i myśli właśnie poznaję. Historia ogólnie prezentuje się bardzo ciekawie. Istnieje tak wiele zwrotów akcji, że mimowolnie czułam się zainteresowana ciągiem dalszym. Trudno mi opisać o samej fabule, jakie wrażenia na mnie wywarła. Momentami czułam się zniesmaczona, innym razem byłam zaintrygowana. Niekiedy trudność sprawiło mi zrozumienie postępowania i myśli głównego bohatera oraz Erato, słynnej kusicielki. Choć książka jest bardzo niepozorna pod względem objętości to zamieszczono na jej kartach naprawdę wiele treści. Istnieje tu sporo niedomówień, które pozwalają na refleksje czytelnika i wprowadzenie własnych fantazji.


Całość oceniam dobrze, bowiem historia była na tyle interesująca, że przeczytałam ją za jednym zamachem. Gdy już zaczęłam, nie mogłam przestać. Było kilka sytuacji, które mi się nie podobały. Były momenty, kiedy chciałam odłożyć tę książkę i jej nie czytać dalej. Ale jest w tej historii coś, co sprawia, że naprawdę trudno ją odłożyć i zapomnieć. Musiałam przeczytać i dowiedzieć się, jak to wszystko się skończyło. I przyznam, że nie żałuję. Narracja troszkę mi utrudniła czytanie, ale nie była to taka wada, aby zaniechać czytania. Polecam odważnym osobom, które nie rumienią się ze wstydu na samą myśl o seksie, bowiem autorzy posunęli się do przeróżnych fantazji erotycznych i zastosowania pewnych sprzętów.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorowi!

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia