"Słodka wolność" Susan Mallery


"Słodka wolność" jest to druga część historii o trzech siostrach, które początkowo nie darzyły się sympatią. W pierwszym tomie czytelnicy mieli okazję poznać choć pokrótce każdą z nich, a także przeszłość, która na długie lata ich skutecznie rozdzieliła. Z czasem wszystko zaczęło się układać, ale nie tak, jakby każda sobie życzyła. W "Słodkiej wolności" Susan poświęciła większą uwagę Nicole, która to prowadzi rodzinny interes. Została oszukana i zdradzona przez dwie najbliższe jej osoby - najmłodszą siostrę i własnego męża. Teraz stara się poukładać sobie życie na nowo. Pomoże jej w tym przystojniak, którego poznaje, gdy dochodzi do kradzieży w jej piekarni. Ponadto, Nicole weźmie do siebie chłopaka, który nie ma rodziny i domu. I można by pomyśleć, że w końcu wszystko dobrze się układa, gdyby nie... No właśnie, problemy!

Susan Mallery ma dość wybujałą wyobraźnię. W pierwszej części jej pomysły były dobrze ze sobą zgrane a historia wydawała się być bardzo prawdopodobna to w drugiej części nieco się popsuło. Styl jest wciąż ten sam, autorka bowiem w prosty i lekki sposób tworzy całą historię, którą czyta się bardzo szybko. Jednak, moim zdaniem, jest ona nieco mniej ciekawa. Zbyt dużo wątków zostało wrzuconych i zmiksowanych ze sobą, co nie zawsze wychodzi na dobre. Można rzec, że z tej części zrobiła się lekka telenowela... Wszystko zmieniało się jak w mgnieniu oka.

Bohaterowie są dość realni, ich charaktery dość różnorodne. Mamy tutaj Nicole, zachwianą emocjonalnie bizneswoman, Hawka - umięśnionego trenera i dawnego piłkarza, który ma nad wyraz wybujałe ego, córkę Hawka, bardzo rozpieszczoną siedemnastolatkę, która uważa, że wszystko jej wolno i wszystko jej się należy, a także Raula, chłopaka pozbawionego rodziny i domu, ale pełnego odpowiedzialności i szacunku do starszych. Dość niezła mieszanka. Najbardziej irytowała mnie córka Hawka, która samym swoim zachowaniem potrafiła wytrącić mnie z równowagi. Podobnie działał na mnie jej ojciec, który to myślał, że skoro jest taki przystojny i umięśniony to wolno mu wszystko. W końcu niedaleko pada jabłko od jabłoni. Ale momentami ci bohaterowie byli znośni i lektura była bardzo ciekawa.

Rzadko się zdarza, aby kontynuacja była lepsza lub chociaż napisana na podobnym poziomie. I tym razem nie miałam do czynienia z takim przypadkiem. Pierwszy tom przeczytałam za jednym zamachem, historia była bardzo interesująca, tak "Słodką wolność" męczyłam dobre kilka dni. Język był prosty, akcja biegła do przodu, jednak było zbyt dużo momentów, które albo mnie irytowały albo nudziły. W gruncie rzeczy nie jest to zła powieść. Na pewno warto przeczytać, aby dowiedzieć się, jak potoczyły się losy bohaterów.

Nie jestem pewna, czy będę chciała sięgnąć po tom trzeci. Obawiam się, że będzie on nudny, równie irytujący. Choć jednak mam małą nadzieję, że mogę się mylić, bowiem prawdopodobnie będzie poświęcony Jessie, najmłodszej z sióstr, która jest dość ciekawym charakterkiem. Jednak jeżeli ktoś potrzebuje lekkiej historii to śmiało może sięgnąć po tę historię.


Słodka wolność [Susan Mallery]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia