"Kostka" Iza Korsaj

Ile razy zastanawialiście się, jakby było cudownie, gdybyście mogli zmienić tok myślenia jakiejś osoby? Może myśleliście nad zmianami w psychice innych osób? Psychopatyczne myśli, ale jakże realne, prawda? Podobny tok myślenia ma doktor Marvin Cross.

Czytelnik rozpoczyna przygodę z Jerrym i Marvinem w chwili, kiedy ten pierwszy biegnie prosto przed siebie w grudniowy wieczór. Po dotarciu do "celu", Jerry nie do końca zdaje sobie sprawę, co się dzieje i z jakiego powodu. Ale czytelnik ma okazję poznać przyczyny tej sytuacji. Doktor Marvin Cross jest chirurgiem Naprawy. Na początku tylko tej odnoszącej się do ciała. Z czasem nie sprawia mu to takiej satysfakcji, jakiej pragnie. Wpada na pomysł, że znajdzie odpowiedniego pacjenta i spróbuje na nim dokonać Naprawy umysłu. Pada na Jerry'ego, syna Dzikusa, który wręcz wepchnął syna doktorowi w ramiona. Czy Marvinowi uda się przeprowadzić Naprawę? A przede wszystkim, czy pacjent pomyślnie ją przejdzie?

Sięgając po najnowszą książkę Izy Korsaj miałam już "jako takie" pojęcie o jej stylu i sposobie budowania akcji, ponieważ miałam okazję przeczytać "Maski normalności". Jednak mimo tej wiedzy, nie wiedziałam czego spodziewać się odnośnie fabuły. Czy wniknięcie w umysł psychopaty będzie dla mnie ciężkim przeżyciem? A może czy przypadkiem odnajdę choć kilka elementów mojego toku myślenia? Zastanawiałam się także, czy będzie to brutalna powieść, a może subtelna, aczkolwiek z mocniejszymi elementami? Już po przeczytaniu "Kostki" nadal nie jestem pewna, do jakiej kategorii tych domysłów ją zaliczyć.

Jerry Savage to postać, którą trudno polubić. Sądzę, że to jednak celowy zabieg autorki, ponieważ wykreowała go na ciotę, pedała, tchórza czy jasnowłosego aniołka, jakim określa go jego własny ojciec, Johnny Savage. To właśnie te cechy sprawiają, że Jerry pada ofiarą chirurga, który planuje przeprowadzić swój eksperyment. Nie zdobył mojej sympatii już na wstępie, kiedy przy złapaniu próbował się tłumaczyć, że nie jest winny, zamiast jakoś po męsku zareagować. Tak samo pod koniec utworu, ale to zostawię waszej ciekawości. Z kolei doktor Marvin to typowy doktor-psychopata. Jego specyficzne myślenie i postępowanie niekiedy przyprawiało o dreszcze. Ale najdziwniejsze w tym wszystkim było to, że jego działanie było przemyślane i bezpośrednio oddziałuje na czytelnika. W jaki sposób? Ano w taki, że czytelnik zdaje sobie sprawę, że to choć metody niekonwencjonalne to na pewno skuteczne i zmiana zachodzi nie tylko w Jerrym, ale także w nas samych.

"Kostka" była dla mnie ciekawym doświadczeniem. Miałam okazję przekonać się choć w małym stopniu, jak funkcjonuje mózg mordercy, czy jak się nazywa doktor - inżyniera Naprawy. Iza Korsaj stworzyła powieść, która trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Gdy myślimy, że dotarliśmy do końca i spodziewaliśmy się takiego rozwiązania, autorka pokazuje, jak bardzo się myliliśmy. Dawno nie czytałam książki, w której zostałby tak dobrze przedstawiony portret psychologiczny bohaterów. Gdyby nie dobre jego przedstawienie, powieść nie wywarłaby tak dużego wrażenia. Z każdą kolejną stroną byłam pod coraz większym wrażeniem i niekiedy odczuwałam tę niepewność i strach Jerry'ego. Autorka napisała naprawdę rewelacyjny thriller. Jestem przekonana, że znajdzie zwolenników gustujących w odmiennych od tego gatunkach literackich i wpłynie w choć małym stopniu na postrzeganie pewnych spraw i docenianie własnego życia. W końcu nie wiemy, czy następnym razem nie staniemy się ofiarą doktora Marvina...

Kostka [Iza Korsaj]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia