"Kto się śmieje ostatni" Trish Wylie



Pierwszy tom serii KISS wywarł na mnie duże wrażenie. Nie spodziewałam się, że romans może być tak ciekawy, bohaterowie interesujący. I choć zakończenie jest przewidywalne to doprowadzenie do niego zasługuje na dużą uwagę. Zachęcona dobrymi wrażeniami po „Kronikach ślubnych wypadków” sięgnęłam po drugi tom serii jakim jest „Kto się śmieje ostatni” autorstwa Trish Wylie.

Trish Wylie od wielu lat zaczytywała się w romansach i twierdziła, że będzie takowe pisała. Po ukończeniu szkoły próbowała swoich sił w tej dziedzinie, aczkolwiek doszła do wniosku, że potrzebuje więcej doświadczenia życiowego, by jej powieści były wiarygodne. Autorka została dwukrotnie nominowana do nagrody Recenzent Times Choice Award, wygrywając w 2005 roku. Na swoim koncie ma już kilka romansów, wydanych przez wydawnictwo Harlequin.

Historia dotyczy córki burmistrza Nowego Jorku – Mirandy Kravitz. Dziewczyna znajduje się przez cały dzień pod ścisłą ochroną, wykonuje powierzone jej zadania, działa według napiętego grafiku. Choć życie wydaje się bajką, w końcu ma dużo pieniędzy, sławę i własnego ochroniarza to w gruncie rzeczy nie jest łatwo. Niekiedy tęskni się za spokojnym, sielankowym życiem, albo o samotnym spacerze po parku. Pewnego dnia pojawia się nowy ochroniarz, Tyler Brannigan, zupełnie inny od pozostałych. Córka burmistrza zaczyna coraz częściej myśleć o wolności, a jej osobista ochrona może się przyczynić do spełnienia jej małego marzenia. Jednak jak to w życiu bywa, nie każdy jest tak przewidywalny, jak się wydaje. Droga do wolności będzie długa i oczywiście pełna niespodzianek. Jakich? Sami się przekonajcie!

Autorka stworzyła dwójkę wyjątkowych bohaterów – każdy z nich ma własny wybuchowy charakter, są uparci, pewni siebie i zdecydowani. To sprawia, że lektura powyższej książki robi się coraz ciekawsza! Czytając „Kto się śmieje ostatni” na chwilkę zapomniałam, że jest to typowy romans. Jest to historia nakreślona lekkim i zręcznym piórem z subtelnie zarysowanym wątkiem miłosnym. Owszem, od początku wiadomo, że między tą dwójką zaiskrzy, ale czy ktoś przeczuwał, że stanie się to w taki a nie inny sposób? Można przewidzieć sporą część fabuły, ale nie całą. Autorce udało się napisać powieść wychodzącą poza sztywne ramy romansu. Wszystko tutaj aż kipi od emocji, niekoniecznie tych związanych z pożądaniem. Pisarka pokusiła się także o stworzenie dość wiarygodnego portretu psychologicznego i wplątanie kilku ważnych tematów do powieści. Bardzo dobrze odzwierciedliła sposób funkcjonowania w społeczeństwie ludzi sławnych, obowiązujące ich zasady. Zwrócono tu także uwagę, jak duża odpowiedzialność spoczywa na prywatnym ochroniarzu, jak wiele ma do zrobienia, jak czujnym i spostrzegawczym musi być.

Drugi tom serii KISS zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu. Historia była zdecydowanie ciekawsza i mniej przewidywalna. Stworzenie bohaterów o wybuchowym charakterze zaowocowało zabawnymi sytuacjami i dialogami, co nadało nieco świeżości i wiarygodności. „Kto się śmieje ostatni” to książka na jeden wieczór, która pozwoli odprężyć się i zapomnieć o trudach dnia codziennego. Idealnie sprawdzi się jako lekkie i zabawne czytadło na plaży. Mogę powiedzieć, że zaczynam być zwolenniczką tej serii i na pewno sięgnę po kolejne tytuły.


Kto się śmieje ostatni  [Trish Wylie]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia