"Greckie wakacje" Alyson Noël


Wakacje w Grecji, czyż nie brzmi cudownie? Tajemnicza wyspa, piękne widoki, cisza i spokój. Kto by nie chciał choć na tydzień wybrać się na takie wakacje? Na pewno opory stawiała Colby. W końcu została dostrzeżona w szkole przez najpopularniejszą dziewczynę i automatycznie stała się jej "najlepszą przyjaciółką". Aż strach opuścić ją na dłuższy czas, przecież w wolnej chwili może znaleźć sobie drugą "najlepszą przyjaciółkę". Gdy jeszcze weźmie się pod uwagę imprezę i wejście w relacje z najprzystojniejszym chłopakiem w mieście przed swoim wyjazdem to sytuacja po powrocie wydaje się być najgorszą z możliwych. Rodzice Colby są w trakcie spraw rozwodowych i razem stwierdzili, że córce dobrze zrobi taki wyjazd na wakacje do "zwariowanej ciotki" i przy okazji nie będzie świadkiem niemiłych sytuacji związanych z rozstaniem. Czy słusznie? Dziewczyna, gdy dociera na Tinos jest rozczarowana. Ciotka nie posiada telewizora, a już tym bardziej Internetu, kontakty nie są przystosowane do jej kabla od laptopa, wszystkie domy wyglądają tak samo, jest tu mało atrakcji, za to dużo kurzu. Zaczyna pisać pamiętnik, a później też swojego bloga, bo znalazła kafejkę internetową. Od tego momentu już nic nie będzie takie, jakie było.

Powieść wydaje się być bardzo zwyczajna, może nawet infantylna, gdy tak czyta się o czym ona właściwie jest. Jednak to tylko pozory. Przy tej książce można zapomnieć o dotychczasowych sprawach, pośmiać się i przypomnieć sobie szkolne czasy. Colby jest w sytuacji, kiedy racjonalne myślenie zostaje wyłączone i do głosu dochodzą wewnętrzne pragnienia, marzenia bycia na piedestale szkolnej popularności. Jest to dość naiwne myślenie i mało dojrzałe, bo przecież nie status w szkole jest najważniejszy. Bohaterka robi głupotę za głupotą, jednak gdzieś w połowie przechodzi metamorfozę. Oczywiście nie tak drastyczną, jakbyśmy mogli się tego spodziewać.

Autorka zaserwowała zwyczajną historię zwykłej dziewczyny. Skupiła się na jej problemach, marzeniach, sposobu postrzegania pewnych spraw. Nakreśliła dość dobry portret psychologiczny. Ułatwieniem w zrozumieniu Colby jest narracja pierwszoosobowa, z jej perspektywy. Czytelnik ma okazję wniknąć w jej myśli, niekiedy nawet te najbardziej skryte, które zapisuje w swoim pamiętniku. Złość do rodziców odbiera jej jasność widzenia i myślenia. Czytając listy pisane przez Colby do rodziców można się całkiem nieźle pośmiać. Pisane są z bezczelnością, jednak z zachowaniem kultury osobistej. Alyson Noël postawiła na prosty język, prosty przekaz i wyszło to dobrze. Książka nie okazała się być przekombinowana. Nawet przy bohaterach zachowała prostotę - podała takie informacje, jakie się mogą przydać, bez zbędnego zamęczania opisami. W końcu to czytelnik ma szansę stwierdzić, czy są to pozytywne czy negatywne postacie. A jest ich troszkę - zwariowana ciotka i jej partner, dawna przyjaciółka Colby i jej obecna, która skupia się na ładnym wyglądzie i zachowaniu statusu najpopularniejszej dziewczyny w szkole. Ponadto sporo miejsca w życiu bohaterki zabrał właściciel kafejki internetowej oraz jeden z chłopaków z wyspy. Niektóre postacie można polubić już od pierwszego spotkania, inne dopiero przy bliższym poznaniu. Jednak wybór zawsze należy do czytelnika i to mi się spodobało w sposobie pisania autorki.

Może i jest to banalna historia, może i kierowana do młodzieży, jednak jest warta polecenia. Nie jest wymagająca, a przyjemna i taka typowo wakacyjna. Lektura na jeden wieczór, góra dwa. Przyjemne odprężenie i zapomnienie. Polecam, zwłaszcza nastolatkom, bo sytuacja Colby jest dość podobna do wielu osób i na jej podstawie można otworzyć sobie oczy.


Greckie wakacje [Alyson Noël]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia