"Niewidzialny most" Julie Orringer


"Niewidzialny most" to książka należąca do Szmaragdowej Serii, poruszającej dzieje rodzin, którym przyszło żyć w ciężkich czasach. Będzie o miłości, o sile przyjaźni, a także o dramatach, z jakimi przyszło się im zmierzyć. Mieszanka wybuchowa?

Czy kiedykolwiek dziękowaliście losu, Bogu, komukolwiek za to, że żyjecie w czasach spokojnych, gdzie nie musicie walczyć o niepodległość własnego kraju? W czasach, gdzie wojna jest dalej niż bliżej, gdzie macie prawo wyboru, prawo głosu, prawo do życia. Teoretycznie. W zasadzie to wciąż są wojny, konflikty, morderstwa, ale nadal nie na taką skalę jak to miało miejsce w historii. Współcześnie nie jesteście zmuszeni do ciężkiej pracy - macie wolną wolę, nie jesteście zmuszeni do życia w obozach koncentracyjnych - chyba, że sami je sobie urządzicie. Można powiedzieć, że czasy są lepsze. Ale ile osób pomyślało, jak to kiedyś było? Jak trudno, jak ciężko, jak niesprawiedliwie. Ile krwi przelały osoby niewinne? Jak wiele było morderstw z premedytacją, zimną krwią? I w imię czego? Własnej żądzy władzy?

Andras Levi wyrusza w podróż do Paryża. I choć ciężko mu to uczynić, tak trudno rozstać się z rodziną i bliskimi, wyrusza, bo ma cel do zrealizowania. Otrzymał stypendium i wyrusza, aby studiować w Paryżu, bo bycie Żydem uniemożliwia mu pobieranie nauk we własnym kraju. Opuszcza Budapeszt w celu spełnienia marzeń, ambicji i co ważne, przekazania potajemnie listu tajemniczej adresatce, która okazuje się być zwykłą nauczycielką baletu. Andras nie przewidział, że podróż, w którą się wybrał będzie dla niego próbą. Choć dzieli go z Klarą prawie wszystko, łączy jedno - żarliwe uczucie. Jednak nie wszystko jest tak piękne, jakby się mogło wydawać. Klara skrywa pewną tajemnicę, która zaważy o ich przyszłości. Para wraca na Węgry, tuż przed wybuchem wojny. Mężczyzna trafia do obozu, gdzie walczy o każdy dzień. Jednak wspomnienie Paryża jest jak sen, jak marzenie, a miłość do nauczycielki baletu okazuje być motorem napędowym w jego życiu. Postanawia nie poddawać się za wszelką cenę i walczyć. O miłość, o życie, o wolność...

Książkę czytałam z zapartym tchem. Julie Orringer napisała historię tak realistycznie, pięknie, że aż brak mi słów. Od pierwszych stron opowieść ta pochłonęła mnie i nie mogłam wyrwać się z jej rąk aż do czasu, jak poznałam zakończenie. Autorka przedstawiła bohaterów z krwi i kości, a na dodatek obsadziła ich w trudnych czasach, gdzie nic nie jest łatwe, a tym bardziej pewne. Nie było wiadomo, czy człowiek dożyje do końca dnia i czy zastanie wschód słońca oznaczający nastanie następnego poranka. Tyle emocji, tyle łez i bezradności! Dawno nie czytałam tak poruszającej książki, nie trzymałam tak mocno kciuków za losy bohaterów. Nie spodziewałam się, że w "Niewidzialnym moście" autorce uda się pokazać tak realistycznie ten ból i krzyk. Powieść przygniata, robi z człowieka to, co chce. Gdy już się wkroczy z butami w świat Andrasa i Klary, nie można wyjść z niego bez szwanku. W duszy coś zostaje, taki wyraźny ślad. Czytelnicy, którzy posiadają w sobie ogromne pokłady empatii będą mieli przed sobą trudną drogę czytelniczą.

Przebieg wojny znamy z niejednego podręcznika, wielu relacji osób żyjących lub ich bliskich. Temat nie jest nam obcy, bo dotyka nas wszystkich. Jednych bezpośrednio, innych pośrednio. Jednak każdy w choć małym stopniu wie i potrafi sobie wyobrazić, co się wówczas działo. To teraz wyobraźcie sobie, jak żydowski chłopak trafia w ręce okupantów i zostaje zmuszony do życia w obozie. Jednych to wzruszy, innych nie. A gdyby to był ktoś z Waszych bliskich? Sprawa się komplikuje, prawda? Choć nie znałam Andrasa to bardzo mu współczułam. Jemu, jego rodzinie, ludziom z jego otoczenia, po prostu wszystkim, których dotknęła wojna, a którzy nie są temu winni. Poza tym uczucie, które połączyło jego i Klarę także nie było łatwe w tamtych czasach. Zbyt dużo przeciwności losu.

"Niewidzialny most" nie jest lekturą łatwą. Choć napisana rzetelnie, interesująco, z dobrymi portretami psychologicznymi i uwzględnieniem prawdziwych emocji, nie każdemu się spodoba i niejeden czytelnik zrezygnuje z jej przeczytania. Ja tak naprawdę nie wiedziałam, o czym ona jest. Poszłam na żywioł i przepadłam. Może nie będzie to książka bardzo znana, ale wiem, że warto po nią sięgnąć. Język jest na wysokim poziomie, aczkolwiek nie przytłacza nagromadzeniem metafor. 

Wszystko wskazuje na to, że powinieneś po nią sięgnąć, Czytelniku. Inaczej przejdzie Ci koło nosa wartościowa książka!


Niewidzialny most [Julie Orringer]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia