"Persymona" Katarzyna Maicher


Ile można znieść, żyjąc w ciągłym strachu? Ile spraw człowiek jest w stanie przemilczeć, aby w spokoju żyć? Jak dużo wydarzeń musi mieć miejsce, aby człowiek stracił zaufanie i poczucie bezpieczeństwa we własnym domu? Bohaterce przyszło żyć w domu, gdzie więcej się milczy niż ze sobą rozmawia. Matka artystka, popada w zobojętnienie i zamyka się we własnym świecie. Ojciec, którego wciąż w domu nie ma, a gdy się pojawia, domownicy zaczynają drżeć. Wprowadza swoje zasady milczeniem, wyraźnie pokazuje, jak wielką ma władze. Niby nie ma tu przemocy fizycznej i psychicznej, a przynajmniej trudną ją dostrzec to wyraźnie widać, że ta rodzina nie jest zgodna. Zbyt dużo strachu i bólu zagnieździło się w kątach, zbyt dużo żalu w sercu. Bohaterka stara się rozliczyć z przeszłością wracając do wspomnień, własnych przemyśleń i zapisków, a także do pamiętnika matki pisanego czerwoną kredką. Rozwiązaniem do zagadki mogą być obrazy, które tak wiele czasu i sił zabierają matce, mogą to być także owoce persymony. Co takiego wydarzyło się w przeszłości, że wspomnienia są zbyt bolesne? Dlaczego tak trudno odkryć coś, co powinno być oczywistością?

Katarzyna Maicher napisała prozę bardzo dojrzałą, pełną emocji, smutku. Czytelnik nie znajdzie tutaj radosnych chwil. Autorka skupiła się na emocjach, jakie towarzyszą rodzinie, na wspomnieniach, które wywołują ból i na niewiadomych, które przez lata trudno odkryć, rozwiązać. Znamy rezultat, nie znamy przyczyny i tego właśnie próbuje się dowiedzieć bohaterka. Katarzyna Maicher stworzyła dobrą powieść psychologiczną, skupiła się na portretach, które naprawdę dobrze ukazała. Pod względem stylistycznym i językowym wszystko tutaj jest dopięte na ostatni guzik. Wraz z bohaterką wędrujemy po ścieżkach niepamięci próbując odgadnąć, co też się w tej rodzinie stało przed laty, że brak tu rozmów, brak śmiechu, beztroski. Co się stało, że każde wypowiadane słowo ciąży na sercu i wywołuje dreszcze i strach.

"Persymona" to bardzo dobry debiut. Nie dość, że napisany dobrze stylistycznie, porusza trudny temat to jeszcze napisany na wysokim poziomie. Takie książki czyta się z ochotą. Muszę przyznać, że sięgając po książkę niczego się nie spodziewałam. Nie wiedziałam dokładnie o czym jest, jaki temat autorka w niej poruszyła. Wiedziałam tylko, że jest to debiut, nic więcej. Z racji tego, że nie wiedziałam o niej nic, przeżyłam lekki szok, gdy okazało się, z jak trudną tematyką mam do czynienia. Wiele razy serce mi na chwilkę stanęło z żalu, były momenty, kiedy miałam ochotę uderzyć ręką w stół, bo nie godziłam się na to, co działo się w tym domu. Jeszcze nigdy żadna książka nie poruszyła mnie tak bardzo. "Persymona" zostawiła po sobie moralnego kaca, który trwa do dzisiejszego dnia. Powyższa powieść uświadomiła mi, jak wiele krzywd dzieje się, a my o tym nie wiemy. Coś zakorzenia się w człowieku i trwa tak długo, że po latach są problemy, aby zdecydowanie wskazać, gdzie są jego początki. Uważam, że debiut Katarzyny Maicher musi przeczytać każdy, kto posiada w sobie choć trochę empatii dla drugiego człowieka.


Persymona [Katarzyna Maicher]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia