"Milion słońc" Beth Revis


Beth Revis stworzyła świetną kontynuację losów bohaterów z "W otchłani". Po obaleniu poprzedniego dyktatora, władza spadła na Starszego, który postanowił wprowadzić nowe rządy. Zrezygnował z fidusa, ponieważ uważał, że on tylko sprawia, że ludzie są otępiali, posłuszni, nie mają własnych wyborów. Postanowił także kontynuować powierzoną im misję i doprowadzić, by statek doleciał na Centauri-Ziemię. W tym celu szukał odpowiedzi na wiele pytań odnośnie stanu technicznego Błogosławionego, a także czasu, jaki pozostał do wylądowania na nowej planecie. Wydaje się, że wszystko zmierza ku lepszemu, a rządy Starszego wprowadzają spokój i lepsze czasy. Jednak to wszystko się zmienia i wcale nie na lepsze! Pojawiają się zamieszki w mieście, odnaleziono ciało zamordowanej kobiety, a także innych ludzi. Każdy z nich ma przyklejone trzy medplasty z napisem "Bądź posłuszny władzy". Groźba czy ostrzeżenie? Zagadek jest coraz więcej! A to jest to, co lubię najbardziej. Zagadki, tajemnice i bohaterowie, którzy próbują je rozwiązać. Amy trafia na pewne tropy, które doprowadzą do częściowego jej rozwiązania.

W książce znajdziemy poprzednich bohaterów, a także kilku nowych, którzy pełnią ważne role na statku. Autorce udało się stworzyć nietuzinkowe postacie, interesujące wątki, a przede wszystkim ciekawą historię! Taką, która koleny raz trzyma czytelnika od pierwszej strony do ostatniej w wielkim napięciu i oczekiwaniu. Gdy sięgnęłam po powieść z myślą "tylko sprawdzę, czy jest napisana na podobnym poziomie co tom pierwszy" nie spodziewałam się, że odłożę ją odpiero, gdy przeczytam ostatnie zdanie. Ale tak właśnie było! "Milion słońc" pochłonęło mnie do takiego stopnia, że nie liczyło się to, iż jestem bardzo zmęczona, a moje powieki ledwo unoszą się do góry przy każdym kolejnym mrugnięciu. Akcja trzymała mnie w napięciu do ostatniej strony, więc musiałam przeczytać. Książkę odłożyłam po piątej rano, całą noc poświęciłam na czytanie. I wiecie co? To była naprawdę świetnie spędzona noc! Nawet brak snu nie zepsuł mi humoru. 

W tej części odnajdziemy wiele wątków rozpoczętych w "W otchłani". Doszło kilka nowych, równie interesujących co poprzednie. W tle powieści obecny jest wciąż wątek miłosny między głównymi bohaterami, Amy a Starszym, znany z poprzedniej części. Jednak jak wspomniałam, stanowi ono tylko tło do głównych wydarzeń. Beth Revis z Śmiertelnej Odysei nie zrobiła kolejnej miłosnej opowiastki dla młodzieży i dobrze! Umieszczenie wątku miłosnego tylko w tle sprawiło, że powieść nie stała się kolejną taką samą na rynku, ale jednak wpasuje się w panujące standardy, jak i dodało trochę świeżości w niektórych momentach fabuły. Na uwagę zasługuje rewelacyjnie przedstawiony wątek rozwiązywania zagadki i szukania tropów, które zostawił dla Amy Orion. Razem z bohaterką próbowałam domyślić się pewnych skojarzeń mężczyzny z literaturą czy malarstwem. I nieskromnie przyznam, że na część wpadłam szybciej, niż bohaterka. 

Mówiąc szczerze, "Milion słońc" to dla mnie ciekawsza lektura i bardziej emocjonująca niż jej poprzedniczka. Więcej się dzieje, a i czytelnik jest o krok od rozwiązania zagadki. Jednak autorka wie, kiedy urwać i zatrzymać nas w oczekiwaniu. Ja po przeczytaniu tego tomu wiem, że na pewno sięgnę po trzeci, który jest w przygotowaniu. Muszę koniecznie przekonać się, jak skończy się historia ludności z Błogosławionego. Na uwagę zasługuje również okładka, która w rzeczywistości jest jeszcze bardziej magiczna niż na zdjęciu. A wam polecam czym prędzej sięgnąć po tom pierwszy i jej kontynuację. Powinna przypaść do gustu młodzieży, ale też starszym czytelnikom, którzy lubią sięgać po emocjonującą lekturę, a także książki z gatunku science-fiction. Ja jestem zadowolona z lektury, otrzymałam wszystko, co oczekiwałam, a nawet więcej! Polecam!


W otchłani Tom 2: Milion słońc [Beth Revis]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia