Inne spojrzenie na kulturę (#1) - Obrazy Catrin Welz-Stein

Nie samymi książkami człowiek żyje, dlatego dziś otwieram nowy cykl na blogu - Inne spojrzenie na kulturę. Nierzadko podczas pracy na komputerze towarzyszą mi utwory muzyczne. Może nie są to utwory sławnych kompozytorów na miarę Mozarta czy Bacha, jednak dla mnie są swoistymi dziełami sztuki. W końcu potrafią grać na emocjach w podobny sposób jak książki czy obrazy. Jednak nie o muzyce czy książkach chciałam się dziś skupić, lecz na obrazach.

Nie chodzę do muzeum, bo się tam po prostu nie odnajduję. Nie funkcjonuję na tej samej fali co malarze, których dzieła są nam przedstawiane. Nawet nie potrafię wejść z nimi w swoistą interakcję malarz - obserwator. Jednak nie jest tak, że nie lubię interpretować obrazów czy ich po prostu podziwiać. Lubię i to nawet bardzo, jednak trudno mnie czymś zaintrygować na tyle, bym chciała dłużej niż sekundę czy dwie na to spoglądać. Mery na początku roku zauroczyła niejednego mola książkowego niesamowitymi obrazami utalentowanej Catrin Welz-Stein. I choć część z Was widziała już ten post, widziała te obrazy i tak jak ja się nimi zachwycała, ja nie mogłam się powstrzymać, by nie pokazać Wam tych cudeniek także u siebie. Takie prace trzeba pokazać szerszemu gronu odbiorców!

Na fanpage pokazałam dzisiaj dwa obrazy tej malarki, które na pewno trafią na ścianę w antyramie w moim pokoju, jednak po dokładniejszym przejrzeniu części galerii stwierdzam, że na dwóch się nie skończy. Zauroczyły mnie od pierwszego spojrzenia i wiem, że często będą mi towarzyszyć. Każdy z nich można zinterpretować niezliczoną ilość możliwości, każdy niesie inne przesłanie. A nawet bez wgłębiania się w ich treść i znaczenie można dostrzec piękno, które w tym wypadku ewidentnie tkwi w szczegółach. I te odważne zestawienia, dobór szczegółów, kolorów, perspektywy. Jestem zauroczona i nie będę tego ukrywać.



Czyż ten mężczyzna z głową tygrysa trzymający dwa urocze kociaki nie jest niesamowity? On na pewno trafi do antyramy. Uwielbiam koty i nie może u mnie zabraknąć tego obrazu na ścianie! Jestem ciekawa, jak zinterpretujecie część z nich, jakie przesłanie według Was niosą, jakie wartości przekazują. A może dostrzeżecie w nich drugie dno? Czy któryś z obrazów szczególnie przypadł Wam do gustu, jeżeli tak to dlaczego, za co? Może ktoś z Was pokusi się o stworzenie małej interpretacji i da mi o niej znać? Chętnie bym je przeczytała. Samej trudno jest mi stworzyć jakieś ambitniejsze zdania niż typu "To jest niesamowite! Magia! Jestem pod wrażeniem. Coś pięknego!". Chyba sami rozumiecie.


Więcej dzieł Catrin Welz-Stein znajdziecie na jej fanpage, skąd też pochodzą powyższe zdjęcia. Znacie współczesnych malarzy, o których świat nie usłyszał jeszcze wystarczająco? Może macie swoich ulubionych, które obrazy wciąż Was szokują bądź zaskakują? Chętnie poznam innych twórców, w końcu kultury nigdy za wiele!

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia