"Marzenie Jurka Nowaka" Amadeusz Putzlacher

Okładka: LubimyCzytac.pl
Marzenia ma większość z nas. Także cele, jakie sobie stawiamy. A jak wiadomo, o te trzeba dbać, trzeba je spełniać i do nich dążyć. Tylko jak to zrobić, skoro jedyna szansa na ich realizację właśnie przeszła nam koło nosa, bo zrobiliśmy coś zbyt pochopnie, pod wpływem emocji i w ten sposób zaprzepaściliśmy szansę na sukces? W podobnej sytuacji znalazł się główny bohater "Marzenia Jurka Nowaka" autorstwa Amadeusza Putzlachera.

Jurek podjął pracę w jednym z angielskich uniwersytetów. Od wielu lat fascynuje się fizyką i podróżowaniem w czasie i to właśnie tym zagadnieniom postanowił poświęcić swój czas. Jako doktor na uniwersytecie bierze udział w badaniach. Jednak nie wszystko idzie tak, jak sobie zaplanował. Pewnego dnia traci posadę, ponieważ wyszło na jaw, że jest związany z jedną ze studentek tego uniwersytetu. Na nic się zdały tłumaczenia, że związek rozpoczął się jeszcze w czasie, kiedy Jurek sam był studentem, ponadto dziewczyna studiuje na innym wydziale. Mężczyzna nie lubi donosicieli, zwłaszcza takich, którzy sami byli w podobnej sytuacji i na siebie nie donieśli, dlatego postanawia pod wpływem impulsu wymierzyć sprawiedliwość. W wyniku tego skutecznie traci pracę, a także wybrankę swego serca. Krótko po tym mężczyzna wraca do ojczyzny, gdzie czeka go kolejne pasmo rozczarowań. Postanawia coś z tym zrobić i przenosi się do opuszczonego domu, który okazuje się być zupełnie inny, niż myślą wszyscy, a na pewno zbyt zadbany, by nosić miano starego i opuszczonego. Co kryje w sobie to dziwne lokum? Co odkryje Jurek, gdy zacznie poszukiwać odpowiedzi?

Muszę przyznać, że "Marzenie Jurka Nowaka" zaintrygowało mnie najbardziej ze względu na ten opuszczony dom, który skrywa w sobie wiele tajemnic. Na początku czytając czytelnik może odnieść wrażenie, że ta książka jest taka jak inne - o nieudanym życiu człowieka, który w głupi sposób traci wszystko, na czym mu wcześniej zależało. I pewnie ta pozycja taka by była, gdyby nie ten dom, który dodaje tej pozycji trochę świeżości. Tajemnice skrywane sprawiają, że lektura robi się zdecydowanie ciekawsza i trzyma w napięciu do samego końca. Język, jakim posługuje się autor jest prosty, aczkolwiek nie prostacki. Widać, że potrafi utrzymać narrację w odpowiednim tonie, a wtrącenia głównego bohatera jakby kierowane do nas nie zaburzają ciągłości powieści, nie wybijają nas z rytmu czytania. Wręcz odniosłam wrażenie, że to któryś z moich znajomych opowiada mi swoją historię i co jakiś czas próbuje złapać ze mną kontakt, na nowo skupić moją uwagę. Podobał mi się ten zabieg, urozmaicił fabułę. 

Główny bohater to osoba, którą da się lubić. Choć niekiedy emocjonalnie podchodzi do pewnych spraw, bez zastanowienia to prędzej czy później stara się wyjść z danej sytuacji z podniesioną głową. Nie ucieka od odpowiedzialności, bierze na siebie konsekwencje swoich czynów. Brawo! Rzadko można spotkać takich bohaterów, którzy nie irytują, nie denerwują, a jeszcze dają pewien przykład czytelnikom. Z chęcią przeczytałabym o jego dalszych losach, gdyż zaintrygował mnie swoim sposobem bycia i wnikliwością. Choć trudno było mi się zabrać za powieść Amadeusza Putzlachera i choć robiłam do niej kilka podchodów, gdy w końcu udało mi się na dobre usiąść przy niej to pochłonęła mnie na dobre kilka godzin. Przeczytałam ją jednym tchem, bez robienia większych przerw. Byłam ciekawa, jakież to tajemnice skrywa w sobie ten dziwny dom, kto wcześniej w nim mieszkał i dlaczego stał się opuszczony. Potencjał na powieść był i na szczęście autorowi udało się go wykorzystać. Zapewne można byłoby wpleść jeszcze kilka wątków nieco ciekawszych, inne rozbudować, to i tak uważam, że jest to jedna z naprawdę świetnych książek. Szkoda tylko, że tak mało osób jeszcze o niej usłyszało. Osobiście zachęcam Was do przeczytania.


Marzenie Jurka Nowaka [Amadeusz Putzlacher]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia