"Wszyscy mają się dobrze" Penny Jordan

Okładka: LubimyCzytac.pl
Lubię książki lekkie, poruszające ważne tematy, ale takie, które nie przytłoczą czytelnika. Lubię od czasu do czasu sięgnąć po jakiś romans, obyczajówkę, coś co nie wymaga ode mnie myślenia. Coś, przy czym się zrelaksuję, zapomnę o chwilowych problemach, po prostu "zniknę". Słyszałam, że książki Penny Jordan sprawdzają się tutaj doskonale, więc nie pozostawało mi nic innego, jak w końcu coś przeczytać. Trafiło na "Wszyscy mają się dobrze" i nie żałuję, bo spędziłam z tą historią miło czas.

Crightonowie to rodzina prawników, która cieszy się sporym szacunkiem w miasteczku i okolicach. Od pokoleń mężczyźni parali się tym zawodem, zdobywali dobre imię, zadowolonych klientów. Byli naprawdę dobrzy w tym, co robili. Ben, senior rodu, lubi mieć wszystko pod kontrolą, a przede wszystkim życie swoich synów. Stawia sprawę jasno - wybranka jego syna musi przypaść mu do gustu, a kobiety nie nadają się do pracy jako prawnik. David i Jon są bliźniakami, choć pod względem charakterów bardzo się różnią. David jest ulubionym synem Bena, wciąż wychwalanym, pokłada w nim spore nadzieje. Jon od zawsze żył w cieniu swojego brata bliźniaka, ale nie wychylał się, zawsze go bronił przed ojcem. Gdy ulubieniec seniora rodu ma wypadek, na jaw zaczynają wychodzić wszystkie tajemnice, jakie do tej pory miał. Życie Crightonów szybko się zmienia.

To prawda, fabuła brzmi dość banalnie, ale w rzeczywistości historia wciąga. Byłam bardzo ciekawa, co też za tajemnice skrywał David i dlaczego aż tak poróżniły kiedyś rodzinę i dlaczego w tej chwili jej zagrażają. Bohaterów w powieści jest sporo, początkowo trudno było mi się połapać kto jest kim, kto gdzie pracuje, jaką pełni rolę. Z czasem we wszystkim się zorientowałam i mogłam na spokojnie śledzić losy bohaterów. Przyznam, że prosty język był tutaj jak najbardziej adekwatny. Penny Jordan stworzyła dobrą fabułę, ciekawych i nietuzinkowych bohaterów, a także poświęciła trochę czasu na dopracowanie portretów psychologicznych. Prawo to dość trudny zawód, trzeba mieć naprawdę predyspozycję do jego wykonywania - wiedzę, temperament, dobre kontakty z innymi i siłę, aby utrzymać się na tej pozycji i nie dać się zepchnąć. Osobiście bym nie podołała, wszelkie przepisy by mnie dosłownie zakopały. Jednak nie potrafię zrozumieć stanowiska seniora rodu, który twierdził, że kobiety to słaba płeć i nie nadają się do tego zawodu. Z tego powodu każda kobieta, która choć wykazała chęć pracy jako prawniczka była dyskryminowana z marszu, podcinano jej skrzydła, a następnie uniemożliwiało pracę w rodzinnej kancelarii, jeżeli postawiła na swoim i skończyła odpowiednią szkołę. Kobiety w tej rodzinie nie miały łatwo.

"Wszyscy mają się dobrze" nie jest powieścią wybitną, nie jest książką wysokich lotów, aczkolwiek ciekawą, wciągającą i dobrą na jeden wieczór. Przy niej można się odprężyć i zapomnieć o trapiących nas problemach. Jest idealna jako przerywnik w nauce, w pracy. Nie wymaga dużo od czytelnika. Choć nie zapada głęboko w pamięć i jest to pozycja, jakich wiele na naszym rynku, to jednak czymś się wyróżnia i warto ją przeczytać, gdy ma się gorszy dzień. Osobiście polecam i na pewno sięgnę po pozostałe pozycje autorki, bo przekonała mnie swoją prostotą, dobrym podejściem do tematu, zwięzłością i zaciekawieniem czytelnika.


Wszyscy mają się dobrze [Penny Jordan]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia