"Zniewolona" Megan Hart


Megan Hart jest coraz popularniejszą autorką powieści erotycznych. Miałam okazję już przeczytać kilka pozycji, które wyszły spod jej pióra i muszę przyznać, że pisze dość zróżnicowanie. W swoim dorobku ma powieści gorsze i lepsze, z czego to wynika? Każda z nich ma ciekawy pomysł na fabułę, ale sposób przedstawienia i słownictwa chyba bardziej zależy od tłumaczenia wydawcy. Megan Hart wydaje w Polsce swoje erotyki w dwóch wydawnictwach co sprawia, że język i słownictwo niekiedy bardzo się od siebie różnią. W większej mierze jestem zadowolona z tych, które miałam okazję przeczytać, toteż sięgnęłam po "Zniewoloną" wydaną przez wydawnictwo Czarna Owca. 

Emmaline gdy miała kilka lat uległa wypadkowi, który na zawsze zmienił jej życie. Przez wiele lat stała się niewiadomą dla lekarzy i ich królikiem doświadczalnym, gdyż chwilowe napady amnezji są wielką zagadką. Przyczyny i sposób ich występowania do dnia dzisiejszego nie jest znany i logicznie wyjaśniony. Sama bohaterka nie potrafi ich do końca przewidzieć, kontrolować ani wyzwolić się spod ich działania. Niekiedy poprzedza je intensywny zapach pomarańczy. Przez kilka lat wizje nie przypominały snów, o których się tak często słyszy w przypadku osób z taką przypadłością, lecz wydarzenia na jawie - potrafiła rozmawiać z kimś i jednocześnie na kilka sekund czy minut przenieść się do innego świata. Nigdy nie zdarzały jej się tak realne i długie ataki, aż do czasu, kiedy wyprowadziła się z rodzinnego domu. Zamieszkała sama w nowym mieście, poznała nową przyjaciółkę i coraz częściej z nią odwiedzała Mokkę w godzinach porannych, aby zjeść śniadanie i wypić dobrą kawę. 

Właśnie tam poznała Johnny'ego Dallesandro - cenionego malarza, który unika popularności. W latach siedemdziesiątych zasłynął dzięki filmom z gatunku art porno oraz zdjęciom swojego ciała, które stało się symbolem seksu. W tamtym okresie nie był dość szanowaną osobą, cieszył się złą sławą z powodu swojego rozwiązłego stylu życia. Przez lata wykreował swój nowy wizerunek jako artysta, lecz do dnia dzisiejszego ludzie kojarzą go jako artystę pornograficznego. Emm aż do spotkania w Mokce nie słyszała nigdy o tej osobistości, lecz w tej samej chwili jej świat zmienił się o sto osiemdziesiąt stopni. Zaczęła miewać coraz częstsze i intensywniejsze ataki, w których przenosiła się do lat siedemdziesiątych i Johnny'ego - młodego, wyuzdanego, podniecającego, a także jego przyjaciół. Jak zakończą się te odwiedziny?

Muszę przyznać, że choć sam pomysł na fabułę intrygował mnie to na początku nie byłam przekonana, czy autorka podoła w ciekawy sposób przedstawić wszystkie wydarzenia. Czytałam z małym zaangażowaniem, by po chwili wciągnąć się w wir wydarzeń. Nim się zorientowałam, "Zniewolona" była już przeczytana. Autorka po raz kolejny stworzyła naprawdę interesującą historię, która wciąga niemal od początku i trzyma w napięciu do samego końca. Byłam pod wrażeniem, jak zręcznie udało się połączyć teraźniejszość, przeszłość i przyszłość. Wiele sytuacji było dla mnie i samej bohaterki niezrozumiałe, co tylko nadawało odrobiny pikanterii w całej sytuacji. Zakończenie i wyjaśnienie ich do tej pory mnie zadziwia. 

Megan Hart stworzyła wiarygodne postacie, które wyróżniają się na tle innych i nie ma możliwości pomylić ich z innymi. Każda z nich odgrywa jakąś ważną rolę w powieści. Na szczęście nie ma ich w nadmiarze, co też niepotrzebnie nie rozprasza czytelnika. Pisarka postanowiła wykreować ich tylu, aby nadały sens całej historii, odpowiednio poprowadziły akcję, ale by nie odciągały czytelnika od głównej akcji. Widać, że nie napisała tej powieści na szybko, każde zdanie i wydarzenie wydaje się być dobrze przemyślane i na swoim miejscu. Sporo uwagi poświęciła także aspektom medycznym, abyśmy mieli jako taki ogląd na całą sytuację; a także portretom psychologicznym, dzięki czemu bliżej poznajemy bohaterów i możemy ich ocenić z perspektywy różnych wydarzeń, a nie tylko tej przedstawionej przez główną bohaterkę.

Choć mam już za sobą dość sporo książek tej autorki to nie zawsze pałam sympatią do głównych bohaterek. Są one przeważnie ciekawie przedstawione, niekiedy wręcz przewidywalne, ale nie w przypadku Emmaline. Przypadłość, z którą się zmaga od dzieciństwa nadało wyrazistości w jej wizerunku i sprawiło, że stała się jeszcze ciekawszą postacią. Tej książce można na pewno zarzucić to, że łatwo jest przewidzieć, jak cała historia się zakończy, aczkolwiek w jaki sposób do tego dojdzie już niekoniecznie. Jestem pod wrażeniem, jak autorka poprowadziła całą historię. Opisy zbliżeń Emm i Johnny'ego były bardzo wiarygodne i co ważne - z dobrym smakiem. W tym wypadku Hart nie popadła ze skrajności w skrajność. Widać, że to, co wcześniej mogło sprawiać jej problem w poprzednich książkach, teraz nie sprawia jej trudności. Zręcznie porusza się między wątkami i tworzy spójną całość, odpowiednio stopniuje napięcie między bohaterami, tworzy intrygujące opisy. Tak, jestem zadowolona z tej pozycji i stwierdzam, że "Zniewolona" to jedna z lepszych pozycji autorki, jakie miałam okazję poznać.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia