"Karminowy szal" Joanna M. Chmielewska


Nierozwiązane sprawy z dzieciństwa potrafią zatruć dorosłe życie. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Coś takiego przytrafiło się Marii, Marcie i Magdzie. Dziewczyny w dzieciństwie często chorowały, przez co zostały skierowane do ośrodka, w którym miały podreperować swoje zdrowie. Rzecz jasna nie tylko to było powodem, bowiem każda rodzina skrywa swoje tajemnice i z różnych powodów chce (bądź nie) pozbyć się swoich dzieci na czas określony. Dziewczyny wychowywały się tam, uczyły, zawierały przyjaźnie, uczyły manier, wpajano im wartości... Jednak wydarzyło się coś, co rzuciło cień na ich dotychczasowe życie.

Kilka lat później, dorosłe już kobiety, spotykają się w Piwnicy pod Liliowym Kapeluszem, gdzie przy grzanym winie wracają do czasów dzieciństwa za pomocą wspomnień. Niekiedy przekrzykują się, aby opowiedzieć wspólną historię, innym razem milkną na wspomnienie pewnych wydarzeń. Jednak spotkania owocują podjęciem pewnej decyzji i dążeniem do jej realizacji. Od powodzenia ich "misji" zależy spokój ich dalszego życia. Czy Marta, Maria i Magdalena poradzą sobie z demonami przeszłości? Jaki będzie miało to na nie wpływ?

Biorąc tę powieść ze sobą na wakacje nie spodziewałam się trudnej historii. Liczyłam raczej na sielską opowieść, przy której uda mi się zrelaksować, zapomnieć o własnych problemach. Nie spodziewałam się, że "Karminowy szal" wciągnie mnie od pierwszych stron i wypuści ze swych sideł dopiero po przeczytaniu ostatniego zdania. Nie miałam pojęcia, że ta niepozorna książka zawiera w sobie taki ładunek emocjonalny! Nie przypuszczałabym, że czytając będę tak rozchwiana emocjonalnie i będę tak bardzo przeżywać to, co dziewczyny. Nie dopuszczałam do siebie myśli, że tajemnica, którą przez tyle lat skrywały kobiety wstrząśnie mną tak bardzo, jak to miało miejsce. I nieważne, że wokół mnie na plaży było mnóstwo osób - musiałam na głos powiedzieć to, co siedziało mi w głowie, musiałam wyrazić to, co myślałam na ten temat.

Najbardziej ujęło mnie w tej powieści to, że postacie były bardzo realistyczne i przechodziły pewną swoistą przemianę. Poznajemy kobiety na różnym etapie życia, gdzie jednym się udaje, drugim nie. Poznajemy ich teraźniejsze życie, a także dzięki ich wspomnieniom wracamy do czasów dzieciństwa i poznajemy je jako małe, schorowane dziewczynki, które potrzebowały matczynej i ojcowskiej miłości, a także odrobiny zainteresowania ze strony rówieśniczek. Dzięki nim mogłam wrócić myślami do czasów, kiedy sama byłam taką niepewną, nieśmiałą dziewczynką, która dopiero zawierała swoje pierwsze przyjaźnie, poznawała co to smak zabawy, rywalizacji. Jednak nie tylko o przeszłości się dowiadujemy. Autorka poświęciła nieco więcej uwagi każdej z poszczególnych bohaterek, aby dowiedzieć się, jak żyją, co się z nimi działo przez lata po opuszczeniu ośrodka rehabilitacyjnego, jaką drogę obrały w dorosłym życiu. Muszę przyznać, że życie każdej z nich było usłane dramatami, rozterkami, ale też miłymi chwilami. Wszystko to odbiło się na ich psychice i spowodowało takie, a nie inne zachowanie. 

Nie chciałabym zdradzać Wam zbyt wiele z fabuły tej powieści, gdyż uważam, że trzeba ją samemu przeczytać. Autorka posługuje się plastycznym językiem i choć brakuje tu podziału na rozdziały, bowiem powieść pisana jest ciągiem, toteż nie brakuje tu spójności i wszystko trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Są momenty zawahania, niepewności, zwroty akcji. Jest wszystko, co powinna mieć dobra powieść obyczajowa. Na pewno nie zabraknie emocji, które są odpowiednio dawkowane i nie biją Czytelnika po twarzy. Joanna Chmielewska umiejętnie gra na naszych emocjach, nerwach, a także subtelnie oddziałuje na psychikę, myślenie. W książce tej wykazała się umiejętnością obserwacji, co widać już po pierwszych stronach, a także dobrym wyciąganiem wniosków. Nie jest to zwyczajna opowieść o rozchwianych emocjonalnie kobietach, którym nagle wszystko w życiu zaczyna przeszkadzać. Co ważne, przechodzą one wewnętrzne zmiany, co jest jeszcze piękniejsze w całej historii!

Bardzo, ale to bardzo zachęcam do przeczytania. I z tego co się orientuję to bohaterki tej powieści można spotkać w innych pozycjach autorki to mimo wszystko, można czytać te książki oddzielnie. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Joanny Chmielewskiej i wiem, że na tej historii nie poprzestanę!


Karminowy szal [Joanna Chmielewska]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia