"Kryształowy Anioł" Katarzyna Grochola

Z twórczością Katarzyny Grocholi jest tak, że albo się ją lubi, albo wręcz przeciwnie. Początkowo stosunek do niej miałam dość obojętny. Czytałam jej powieści, ale brakowało mi "tego czegoś", co chwyta za serce, wywołuje plejadę emocji, wyciska z oczu łzy. Może nie wszystko od razu, ale choć w małym stopniu. Już miałam zrezygnować z czytania jej powieści, gdy do mych rąk trafił "Kryształowy Anioł". Dość sceptycznie otworzyłam pierwszą stronę i... Przepadłam. Przeczytałam ją w jeden dzień, a na dodatek każdą z zawartych w powieści audycji radiowych podwójnie! Byłam oszołomiona, zaskoczona, rzecz jasna pozytywnie. Jakiś czas temu postanowiłam odświeżyć sobie tę lekturę i sprawdzić, czy nadal wywołuje we mnie takie emocje. 

Sara to trzydziestoletnia kobieta po przejściach i z niezrealizowanymi wszystkimi marzeniami. Od dzieciństwa boryka się z niezbyt komfortową wadą wymowy, której nie potrafił wyleczyć nawet logopeda, bowiem nasza bohaterka w swoich wypowiedziach zamiast literkę "r", wstawia "d" i tym sposobem z kuzynki Ireny robi się Idena. Niekiedy wychodzą z tego przezabawne kompozycje wyrazowe, aczkolwiek Sara nie czuje się z tym komfortowo. Życie także nie przebiega tak, jak to sobie zaplanowała. Wyjeżdża do większego miasta, aby zaznać szczęścia u boku ukochanego męża, ale nawet to nie jest takie łatwe. Mąż ją zdradza z najlepszą przyjaciółką, rodzice nie zwracają uwagi na swoją dorosłą już córkę, a więcej czasu poświęcają osieroconej kuzynce Irenie. W pracy również jej się nie układa, bo zamiast prowadzić radiowe audycje została zepchnięta do roli zaparzania kawy i odbierania telefonów. Namnożenie się problemów i niepowodzeń życiowych sprawia, że dziewczyna czuje się osamotniona i ma potrzebę zwierzenia się. Podczas jeden z nocnych zmian zakrada się do mikrofonu i przekonana, że nikt jej nie słyszy, wyrzuca z siebie wszystkie żale. Robi to za każdym razem, gdy ma do tego okazję i rzeczywiście sprawia jej to przyjemność, dodaje otuchy. Sara nie jest świadoma, że jej żale zostają nagrywane i puszczane w świat, a ludzie z dużą przyjemnością zasiadają do tych nocnych audycji przy swoich odbiornikach.

Patrząc z perspektywy czasu na fabułę tej powieści widzę wiele niedociągnięć, wad. Między innymi niezbyt zachęcającą początkowo fabułę, bohaterkę, która swoim zachowaniem może wzbudzać więcej irytacji niż współczucia zwłaszcza, gdy marnuje sporo życiowych szans. Do tego jej podejście do życia, brak pewności siebie czy postawienia na swoim. Jednak pomijając te wszystkie wady Sary, wydawała mi się być dość sympatyczną postacią. Zwłaszcza, gdy zaczynała wyrzucać z siebie wszystkie żale do mikrofonu. Przy pierwszym czytaniu byłam oczarowana audycjami radiowymi, czytałam każdą po dwa razy. Gdy tym razem zapoznawałam się z treścią tej książki również byłam oczarowana tymi audycjami. Czas, jaki minął od pierwszego do drugiego przeczytania nie zmienił mojego podejścia do tego utworu. Również pochłonęłam ją raz dwa, prosty język jakim posługuje się autorka tylko przyspieszył zapoznawanie się z lekturą. 

Katarzyna Grochola ma swoich zwolenników jak i przeciwników. Choć myślałam, że będę bardziej skłonna ku tej drugiej grupie, po przeczytaniu "Kryształowego Anioła" zmieniłam zdanie. Jest to pozycja, która wciąga już od pierwszych stron, wywołuje uśmiech na twarzy, a niekiedy wybuchy gromkiego śmiechu. Jest to bardzo pozytywna lektura, wbrew pozorom, wbrew problemom, z jakimi boryka się główna bohaterka. Osobiście polecam tę książkę wszystkim miłośniczkom pisarki, a także powieści obyczajowych z nutką dobrego humoru. "Kryształowy Anioł" nada się idealnie na wakacyjny okres lub chłodne, jesienne wieczory. Polecam jak najbardziej, po drugim czytaniu nie traci na uroku!
 
Kryształowy Anioł [Katarzyna Grochola]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia