"Dla Ciebie wszystko" Katarzyna Michalak

Są autorzy, których się krytykuje na każdym kroku, wytyka błędy, wyśmiewa ich pozycje, ale wciąż się je czyta. Katarzyna Michalak jest autorką wielu poczytnych pozycji, które cieszą się bardziej lub mniej pochlebną opinią wśród blogerów książkowych. Osobiście uważam, że pisze nierównomiernie, w niektórych gatunkach czuje się jak ryba w wodzie, w innych stąpa po grząskim gruncie. Za sobą mam sporo pozycji autorki, głównie powieści obyczajowe, jeden erotyk, ale też do tej pory wszystkie wydane tomy Kronik Ferrinu. I mam mieszane uczucia, jeśli chodzi o jej prozę. Ale w przypadku tej pozycji, nie mam żadnych wątpliwości.

"Dla Ciebie wszystko" jest kontynuacją losów bohaterów z "Wiśniowego Dworku" i "W imię miłości". Spotkamy tu Anię Kraskę, młodą lekarkę, którą mieliśmy już okazję poznać jako rudowłosą dziewczynkę, która w imię miłości do matki schowała dumę i odnalazła dziadka, który kiedyś już ją i jej matkę odrzucił. Obecnie pełna nadziei i wiary we własne możliwości wraca do domu po ukończonych studiach, aby spędzić kilka dni z bliskimi nim wyjedzie na staż do Gdańska i ukochanego z czasów studenckich, a następnie do Stanów. Mamy też okazję spotkać Daniela van der Welta, hakera, którego poszukują listem gończym władze wielu krajów. Pojawia się także sposobność do spotkania Danki i Danusi, sióstr Daniela. Jedna z nich właśnie wychodzi z próby samobójczej, druga prowadzi w miarę spokojne życie w Wiśniowym Dworku u boku ukochanego męża i adoptowanych dzieci. Losy tych wszystkich bohaterów przetnie jedno wydarzenie, które zaważy na życiu każdego z nich, a krzywda małego dziecka nada ich życiu wspólny cel.

Rano przeczytałam recenzję jednej z blogerek, która wychwalała tę powieść i nie wierzyłam, żeby była tak dobra. Nie spodziewałam się także tego, że spotkam bohaterów "Wiśniowego Dworku", gdyż liczyłam na spotkanie z postaciami z "W imię miłości". Po obnażeniu tego faktu nabrałam wielu wątpliwości i z niecierpliwością oczekiwałam na przesyłkę, która... właśnie dziś do mnie dotarła, godzinę po przeczytaniu recenzji. Rozerwałam kopertę, wyjęłam książkę i przepadłam! Katarzyna Michalak kolejny raz za sprawą swojej wyobraźni przeniosła mnie do świata ulubionych bohaterów. Jak już wspomniałam, spotykamy już dorosłą Anię Kraskę, u której wiele się zmieniło. Jednak autorka nie trzymała się tak samo mijającego czasu w stosunku do "Wiśniowego Dworku", gdyż życie Daniela, Danki i Danusi nie uległo znacznym zmianom, a upływ czasu był znacznie mniejszy niż w pierwszym przypadku. Nie przeszkodziło to jednak pisarce, aby spleść losy ich w jednej powieści. Obawiałam się, co z tego wyszło, ale dostałam całkiem zgrabnie i ciekawie napisaną historię.

Szczerze mówiąc, trudno jest zebrać mi na spokojnie wszystkie myśli, gdyż godzinę temu odłożyłam powieść i jeszcze żyję losami bohaterów. Choć już na początku domyślałam się zakończenia całej historii nie spodziewałam się, że potoczy się ona tak, a nie inaczej. Spędziłam z tą książką przyjemnie kilka godzin, cieszyłam się sukcesami bohaterów, zamartwiałam ich problemami, smuciłam, a nawet raz zaszkliły mi się oczy! Owszem, było kilka wydarzeń przerysowanych, dialogów nieco prześmiewczych, sytuacji nierealnych, ale... zdecydowanie mniej niż zawsze ma to miejsce w przypadku prozy Michalak. Tutaj autorka się postarała, co widać już na samym początku. Wątek czteroletniego Piotrusia wywołał u mnie łzy w oczach, ogromne pokłady współczucia i budzącego się gniewu. Jak można tak traktować dziecko?! Ale wiem, że nie jest to tylko i wyłącznie wyobraźnia pisarki, gdyż o takich sytuacjach czyta się w gazetach, słyszy w wiadomościach. Aż serce boli, jak się to widzi. Brawa dla Michalak za to, że udało jej się wiarygodnie go przedstawić. Rzecz jasna do momentu, aż wkracza słynny haker, ale tego można się było spodziewać. 

Wyraźnie widać poprawę w stylu, w jakim została napisana ta powieść, a jaki charakteryzuje autorkę. Mniej tu przedziwnych zdrobnień, dziwnych określeń na części ciała, więcej odpowiedniej wiedzy merytorycznej. Ogólnie rzecz biorąc, Michalak się postarała i dobrze napisała tę książkę. Jest wiarygodna, momentami zabawna, ale traktująca o poważnych tematach, wciągająca od pierwszych stron i niepozwalająca oderwać się aż do przeczytania ostatniego zdania. Tak, takich powieści autorki mi od dawna brakowało. Pisanie powieści obyczajowych z serii owocowej wychodzi jej znacznie lepiej niż erotyki. Taką Michalak warto poznać. A Was wszystkich zachęcam do przeczytania "Dla Ciebie wszystko". I choć teoretycznie można czytać "Dla Ciebie wszystko" oddzielnie i bez znajomości "Wiśniowego Dworku" i "W imię miłości" to polecam zapoznanie się z nimi, w dokładnie takiej kolejności, w jakiej zostały wydane. Autorka za ich pomocą stworzyła swoistą małą trylogię, gdzie znajomość wydarzeń z wcześniejszych tomów jest niezbędna, by w pełni zrozumieć historię i odebrać ją tak, jak powinna zostać odebrana.

Dla Ciebie wszystko [Katarzyna Michalak]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia