"Dom cudzych marzeń" Philippa Gregory

Philippę Gregory większość czytelniczek (bo głównie po jej książki sięgają kobiety) kojarzy z powieści historycznych. Jednak ja swoją przygodę rozpoczęłam nieco na opak. Najpierw sięgnęłam po Odmieńca, później po Krucjatę, a teraz przyszła pora na Dom cudzych marzeń. Powieść obyczajową, która kończy się... tego się po prostu nie spodziewacie!



Elizabeth miała poukładane, wręcz idealne życie. Poślubiła mężczyznę, z którym była szczęśliwa, urodziła mu dwójkę dzieci, a także stworzyła dom, który był obiektem zazdrości niejednej osoby. Ale jej synowa nie miała tak pięknego życia. Ruth poślubiła wprawdzie mężczyznę z miłości, Particka, początkowo wiedli spokojne życie. Skupili się na karierze, a myśl o dziecku chwilowo odłożyli na bok. Jednak gdy trafiła się okazja do kupna domu niedaleko teściów, jej mąż przestaje brać pod uwagę zdanie żony i słucha się rodziców. Wkrótce po tym okazuje się, że Ruth jest w ciąży. Zaczyna się życie, o którym marzył mąż i teściowie kobiety, ale nie ona sama. Jednak nie wszystko poszło tak, jakby sobie tego życzyła.

Ruth już od początku nie była traktowana na równi, lecz jako człowiek gorszej kategorii. Z racji tego, że była sierotą, była łatwym celem manipulacji, obiektem idealnym do wykreowania na własne podobieństwo. Dano jej odczuć, że nie spełnia oczekiwań teściów, a wkrótce swojego męża. Wyraźnie widać konflikt pokoleń, panujące konwenanse, podział na sferę wyższą, niczym elitę, a tą niższą, biedotę. Łatwo można dostrzec stereotypy, jakie panują w tej rodzinie, a także kto tak naprawdę trzyma rękę na pulsie. Kobieta została wplątana w sieć kłamstw, intryg, szybko stała się łatwym celem do unicestwienia.

Philippa Gregory jest dobrą obserwatorką, o czym przekonujemy się sięgając po Dom cudzych marzeń. Pokazała tu proces manipulacji, a także wpływ rodziców na syna, który żyjąc w ich pobliżu na nowo wpada w ich sidła i głosi ich poglądy. Dopóki młode małżeństwo wiodło spokojne życie, z dala od teściów Ruth, wszystko wydawało się w porządku. Problemy zaczęły się pojawiać w chwili wystawienia pewnego domu na sprzedaż. Wydarzenia toczyły się lawinowo. Sprzedaż mieszkania, kupno domu, remont, ciąża, konflikty małżeńskie, choroba, konflikt pokoleń... Spełniły się niezbyt pozytywne przypuszczenia Ruth. A najgorsze było to, że tak naprawdę była w tym wszystkim sama. Philippa stworzyła naprawdę dobry portret psychologiczny tej bohaterki, jej przemianę, późniejsze zachowania. Dużo uwagi poświęciła także Elizabeth, teściowej Ruth. Pokazała, jakie techniki często stosują ludzie, jak łatwo manipulować kimś, wywierać presję. Jest to łatwa, choć niepożądana droga do otrzymania tego, czego się pragnie. Początkowo niełatwo było przypisać winę za pewne wydarzenia właśnie jej. Manipulacja wymaga dobrej gry aktorskiej, stworzenia sytuacji do tego idealnych, a to też wymaga czasu i sprytu. Podobało mi się także to, że autorka stworzyła z Patricka osobę uległą swoim rodzicom, od początku do końca. Jak i również Federicka, męża Elizabeth, który nieco odsuwa się od wydarzeń w swoim domu, trzyma dystans, a pałeczkę dowodzenia przekazuje żonie. Powstał wyraźny schemat, podział na obowiązki i role, jakie każdy z domowników pełni.

W Domu cudzych marzeń pojawia się wiele ukrytych znaczeń, wątków pobocznych, które jednak mają ścisły związek z tym głównym. Pojawiają się trudne zagadnienia, depresja poporodowa, stadium jej zaawansowania, a także stereotypy i konwenanse. Choć początkowo myślałam, że będzie to powieść łatwa w odbiorze, nieco się pomyliłam. Philippa Gregory pisze dość prostym i łatwym w zrozumieniu językiem, jednak problemy, jakie wplotła w fabułę, tajemnice i intrygi sprawiły, że ta lektura nie była wcale taka prosta. Wymagała przemyśleń, chwili refleksyjnych. Na pewno nie da się jej zamknąć i natychmiast o niej zapomnieć. Bohaterowie może i ulecą w umysłów czytelników lada chwila, to jednak ich postępowanie i intrygi pozostaną na długo w pamięci. A zakończenie pozostawi czytelnika w osłupieniu, bo co jak co, ale tego to nawet ja się nie spodziewałam. Zupełny zwrot akcji, wydarzeń! Jak najbardziej polecam.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia