"Słodka bomba Silly" Marcin Brzostowski

Ile przeczytaliście książek, w których główną rolę odegrałaby bomba lotnicza? Rzecz jasna, jako jedna z głównych postaci występujących w danej pozycji, a nie jako ładunek wybuchowy, którym zrównuje się z ziemią poszczególne obiekty. Pewnie kilka takich utworów by się znalazło, ale czy mieliście okazję sięgnąć po taką, w której jedną z głównych ról odegrałaby bomba lotnicza, szalenie inteligentna i... gadająca? Ha!

Silly to bomba lotnicza, która została wyposażona w namiastkę procesu myślowego, rzecz jasna indywidualnego, niesterowanego przez wyższe siły. Można powiedzieć, że jest to pewien rodzaj inteligencji. W niezbyt sprzyjających jej okolicznościach zostaje skreślona z listy arsenału, a także oddelegowana do składowiska bomb, które nie znajdują się na liście. Los jednak miał dla niej inne zadanie i zamiast znaleźć się w "szpitalu", gdzie początkowo miała trafić, znalazła się w zupełnie innym miejscu. I w ten sposób zostaje wplątana w konflikt, w którym ma odegrać znaczącą rolę. 

Muszę przyznać, że opis Słodkiej bomby Silly brzmiał dość zachęcająco. Fakt, nie czytuję tego typu pozycji, niemniej postanowiłam zmienić ten stan rzeczy. Otworzyłam na czytniku plik z książką i... przepadłam. W jeden dzień zapoznałam się z historią Silly i jestem oczarowana. Stylem, fabułą, przebiegiem akcji i... zakończeniem. To właśnie ono zaskoczy czytelnika najbardziej, bowiem pozostawia pole do popisu dla naszych myśli. Pozwala nam zastanowić się nieco bardziej nad tematyką, wydarzeniami zawartymi w książce. Sama bomba okazała się być taka, jak głosi tytuł. Słodka. Jednak nie w takim znaczeniu, jakie od razu nasuwają nam myśli. Bomba ta jest bardzo odważna, dość specyficzna, a na pewno przebiegła i zdeterminowana. Zna swoje miejsce w szeregu, wie dla jakiego celu została stworzona, co jest jej przeznaczone i dąży do zrealizowania tego zadania. I choć przez dziwne wydarzenia bieg jej historii zostaje zmieniony to szybko odnajduje się w nowej sytuacji i z całych sił próbuje wykonać zadanie wzorowo. W międzyczasie uczy się wielu rzeczy, zmienia swój sposób myślenia, postrzegania wojny jako takiej, a także zaczyna rozumieć zachowanie osób, wokół których przyszło jej istnieć i wykonywać rozkazy.

Sam pomysł na wykreowanie bomby lotniczej jako bohaterki był dobry, a jeszcze lepszym okazało się nadanie jej inteligencji, zdolności do samodzielnego myślenia. Poza tymi umiejętnościami, ma swój charakter, specyficzny temperament. Już od pierwszych stron polubiłam tę słodką bombę, Spodobało mi się jej późniejsze podejście do całej sprawy, akcji i próby rozwiązania jej najkorzystniej. Marcin Brzostowski stworzył naprawdę dobry thriller, który wciąga już od pierwszych stron, trzyma w napięciu do końca i na dodatek zaskakuje zwieńczeniem historii. Powieść ta nie dłużyła mi się, wręcz przeciwnie. Miałam wrażenie, że coraz bardziej ta historia wymyka mi się spod kontroli czytnika i żyje własnym życiem. Czytałam i przestać nie mogłam, dopóki nie przeczytałam ostatniego zdania. Jak najbardziej polecam. Jest to niebanalna powieść, gdzie Słodka bomba Silly dostarczy czytelnikowi rozrywki, ciekawych poglądów na wojnę i dobrego humoru na dobre kilka godzin.


Słodka bomba Silly [Marcin Brzostowski]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia