"Lot nisko nad ziemią" Ałbena Grabowska


Autorka zauroczyła mnie swoim stylem i pomysłami już w powieści Coraz mniej olśnień, która to wciągnęła mnie od pierwszych stron i nie pozwoliła odejść od niej na chwilę, aż do przerzucenia tej ostatniej. Podobnych odczuć oczekiwałam względem Lotu nisko nad ziemią i otrzymałam znacznie więcej.

Weronika już od najmłodszych lat żyła w przekonaniu, że nie powinna się wyróżniać. Jej rodzice robili swoje i według jej ojca, wychodzili na tym lepiej niż ci, którzy w jakiś sposób wyróżniali się w tłumie. Żyła mając świadomość, że nie wolno mierzyć zbyt wysoko, być za bardzo ambitną, nie wolno jej było realizować swoich marzeń, jeżeli wybiegały poza "normalność", która oznaczała życie w cieniu. Miała robić to, co rodzicie jej kazali, gdyż chcieli dla niej dobrze. Postawiła się raz, gdy przyszedł czas wyboru szkoły. Gdzie jej tam do liceum kolejowego, jej marzyło się przedszkole! Praca z dziećmi to coś, co ją kusiło i wydawało jej się, że spełni jej oczekiwania względem siebie. I tak skończyła odpowiednie szkoły i zaczęła pracę w przedszkolu. To tam poznała swojego męża, z którym miała poukładane życie. Tylko własnego dziecka nie mogli się dorobić, co spowodowało małą rysę na ich życiu. Pogłębiła się w chwili, kiedy Sławek ulega wypadkowi samochodowemu, a wkrótce potem umiera w szpitalu. Weronika musi nauczyć się żyć na nowo.

Ałbena poruszyła w książce dużo ważnych kwestii. Począwszy od tego, że ludziom lepiej żyje się w czyimś cieniu, nie wyróżniając się z tłumu w obawie, że ich prawdopodobna porażka będzie wystawiona na szyderstwa publiczności i/lub nie warto mierzyć wyżej niż przeciętnie, gdyż jest to nieopłacalne. Takie myślenie często zabija w ludziach wolę walki, realizowanie celów, spełnianie marzeń. Tacy ludzie nie żyją pełnią siebie, lecz prześlizgują się przez życie myśląc, że tak jest bezpieczniej. Może i tak, ale co z tego mamy? Czy to sprawia, że jesteśmy szczęśliwi? Drugą stronę pokazała na przykładzie Weroniki, która postanowiła na siebie, swoje marzenia, na męża, który przecież wyróżniał się z tłumu i tego chciał. Niestety nie wszystko idzie po naszej myśli i los często komplikuje proste sprawy. Brak potomka, później wypadek Sławka i jego szybka śmierć sprawia, że nasza główna bohaterka załamuje się i ma ochotę skończyć ze sobą. Jednak nie żałuje tego, że postawiła w życiu na siebie, swoje małżeństwo i wymarzoną pracę w przedszkolu. Choć przez chwilę była spełniona, szczęśliwa. Kolejnym zagadnieniem jest depresja wywołana traumatycznym przeżyciem, jakim była śmierć jej ukochanego. Fazy jej załamania, chwile poprawy, chęć życia na nowo. Jednak w sercu zawsze pozostaje zadra zostawiona przez los.

Autorka napisała bardzo wciągającą i życiową powieść. Nie brakuje tu przypadków tak dobrze nam znanych z własnego życia czy z telewizji. Nie moralizuje, po prostu pokazuje życie z różnych perspektyw, różne przypadki, sytuacje, które mają duży wpływ na nasze życie. Weronika jest postacią dobrze wykreowaną, która choć wie, czego od życia chce to w pewnym momencie pogubiła się i zapomniała o sile walki. Brakowało jej motywacji, a brak oparcia ze strony rodziców i teściów dodatkowo przytłoczył. Podobało mi się także to, że rodzice Weroniki byli wykreowani na prostych ludzi, którzy nie mierzą wysoko, ale przez całe życie wyznają tę samą maksymę. Żyją na uboczu, jakby pozbawieni głównego sensu. Jednak na swój sposób są szczęśliwi. Podobało mi się to o tyle, że nie były to postacie chwiejące się na wietrze, zmieniające swoje poglądy z chwili na chwilę. Była to pewna stała, od której wychodziła postać Weroniki i to na nich bazowała swoje poglądy, które później ulegały zmianie.

Lot nisko nad ziemią porusza wiele ważnych kwestii, ale nie moralizuje. Czytelnik wyniesie z tej lektury wiele życiowych lekcji, uświadomi sobie, co dla niego jest ważne, lub co ważne powinno być. Poznajemy tu wiele perspektyw, mamy ogląd na jedną sprawę z różnych stron co pozwala nam obrać własne stanowisko. Do tego wszystko napisane ładnym językiem. Historia trzymająca w napięciu od początku do końca. Nie brakowało tu momentów ciekawych, zaskakujących, szokujących i traumatycznych. Były zabawne i błyskotliwe dialogi, ciekawe spostrzeżenia. Mimo wielu wątków wszystko ze sobą spójne, tworzące jedność. Historia Weroniki jest jest pozbawiona iskry, nie wieje nudą, nie wszystko jest przewidywalne. Polecam, bo Lot nisko nad ziemią nie jest kolejną obyczajówką, jakich wiele na naszym rynku. Po jej przeczytaniu nie pożałujecie, że spędziliście z nią kilka godzin.


Lot nisko nad ziemią  [Ałbena Grabowska]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia