Aneta Jadowska "Złodziej dusz"



Jeszcze całkiem niedawno twierdziłam, że fantastyka nie jest dla mnie. Później zaczęłam się powoli do niej przekonywać, ale dalej uważałam, że nie ma książek, które by mnie zaintrygowały na tyle, bym częściej po nie sięgała. O jakże się myliłam. Wystarczyło sięgnąć po jakże wychwalaną serię o Dorze Wilk autorstwa Anety Jadowskiej. W zasadzie nie miałam jej w planach. To wina promocji 3za2 na fantastykę w Empiku. Brat wybrał pozycje dla siebie, więc przeszłam się między półkami, sięgnęłam po pierwszą książkę kojarzoną z blogosfery i wzięłam. Padło na Złodzieja dusz Anety Jadowskiej. Nie przypuszczałam, że będę się tak dobrze przy niej bawić!

Dora Wilk jest policjantką i wiedźmą jednocześnie. Jedno i drugie traktuje bardzo poważnie, przy czym pierwsze niemal z pasją. W Toruniu w dziwnych okolicznościach ginie staruszka, a w alternatywnych miastach znikają magiczni i to właśnie Dora ma za zadanie rozwiązać tę zagadkę. Do pomocy ma diabła i anioła, duet niecodzienny. Na pewno nie będzie to sprawiedliwa gra.

Mój opis nie jest zbyt oryginalny, dość ubogi, ale to dla Waszego dobra. Nie chcę Wam zdradzać nic z fabuły, bo jest ona niesamowita. Duży ukłon w stronę autorki za stworzenie tak barwnej plejady bohaterów. Poznajemy Mirona, diabelsko przystojnego diabła, pięknego i jednocześnie nieśmiałego anioła Joshuę, a także zwariowaną, odważną i nieprzewidywalną wiedźmę i policjantkę w jednym - Dorę Wilk. Już sama kreacja bohaterów zasługuje na uwagę. Ich sposób bycia, błyskotliwe dialogi, humor, a także dystans sprawiają, że lekturę pochłania się w mig. Do tego intrygująca fabuła, zagadki. Trudno jest mi zebrać myśli, bo w Złodzieju dusz dzieje się wiele, moje myśli wirują wokół tej książki i domagam się kolejnych części. Tu, teraz, natychmiast! 

Nie spodziewałam się, że czeka mnie tak świetna przygoda. Już od pierwszych stron fabuła pochłonęła mnie tak bardzo, że odłożyłam książkę dopiero, jak przeczytałam ostatnie zdanie. Barwne opisy, zaskakujące wydarzenia, intrygujące postacie, zagadki i tajemnice - to wszystko spowodowało, że czułam się tak, jakbym była obok bohaterów. Tak, jakbym razem z nimi rozwiązywała zagadkę śmierci staruszki, albo goniła maga, który postanowił wydrenować co rusz jakiegoś magicznego osobnika. Była to dla mnie niesamowita przygoda, która urwała się w zaskakującym momencie. Warto również wspomnieć, że nie jest to kolejna historia miłosna, bezpłciowa, nudna, przewidywalna. Jest tu wiele zaskakujących momentów, zwrotów akcji, aż trudno oderwać się od tego choćby na pięć minut. Nie mogę się doczekać, aż w moje ręce trafi drugi tom przygód tej szalonej wiedźmy. 

Nie jest to recenzja, opinią w zasadzie też tego nazwać nie można. Jest to zlepek złapanych myśli, które wędrują w mojej głowie. Jeżeli jeszcze nie czytaliście Złodzieja dusz to wiedzcie, że powinniście się wstydzić. To naprawdę świetna książka. I nie marudzić mi tu, że nie przepadacie za fantastyką, polską literaturą, czy jakie to tam wymówki macie. Ta lektura jest dla Was obowiązkowa. Wszystkich, bez wyjątku. Dzięki takim autorom, takim powieściom, docenia się polską literaturę i wie, że warto po takich autorów sięgać.


Złodziej dusz [Aneta Jadowska]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia