6 książek idealnych na świąteczny czas

Sporo takich zestawień namnoży się przez najbliższy czas, ale to nic. Chcę Wam przedstawić 6 książek, które wprawdzie czytałam niekoniecznie zimą, ale nadają się idealnie do zapoznawania się z ich fabułą właśnie podczas świąt. Zazwyczaj mamy dużo wolnego czasu, ciszę i spokój, gorące napoje, ciepły koc... Nie wiem jak Wam, ale mi święta Bożego Narodzenia zawsze kojarzyły się z kocem i gorącym napojem, kolorową choinką, prezentami i oczywiście czytaniem jak najwięcej. Rzecz jasna nie zapominam o idei świąt, ale skojarzenia przecież można mieć jeszcze inne, również przyjemne. 


Oto moja subiektywna lista 6 książek idealnych na świąteczny czas:

Bikini - Janusz Leon Wiśniewski
Tło powieści stanowi wojna, aczkolwiek nie gra ona głównych skrzypiec. Wiśniewski napisał o różnych rodzajach miłości, o cierpieniu, tęsknocie, przywiązaniu, tajemnicach, śmierci, pokoju... Napisał to tak przejmująco, zawarł tu duży ładunek emocjonalny, a jednocześnie książka wydaje się być taka delikatna. Mimo to, nie należy do łatwych pozycji, niekoniecznie bardzo przyjemnych, ale zapada w pamięć.

Hobbit - J.R.R. Tolkien
Kojarzy mi się z zimą, choć przecież zimy tam niewiele. Historia niesamowita, wciągająca. Gwarantuje kilka godzin wspaniałej przygody. Dlaczego kojarzy mi się z zimą? Być może za sprawą ekranizacji, które mają miejsce właśnie w okolicach świąt? Nie mam pojęcia.

Władca Pierścieni - J.R.R. Tolkien
Dalszy ciąg historii opowiedzianej w Hobbicie i również bardzo wciągające. Kojarzy mi się tylko i wyłącznie z zimą. Próbowałam czytać podczas innych pór roku, ale najwięcej przyjemności daje właśnie podczas świąt, gdzie nie trzeba się spieszyć, można w ciszy i spokoju poznawać tę niesamowitą historię. 

Ocean na końcu drogi - Neil Gaiman
Za magię, powrót do dzieciństwa, zwrócenie uwagi na wyobraźnię dzieci i tego, że dorośli bardzo szybko o tym zapominają. Trochę nierealna historia, ale piękna w swojej prostocie. Gaiman jest dla mnie mistrzem w swoim fachu. Również idealny czas jest dla Gwiezdnego Pyłu. Polecam książkę i ekranizację. 

Saga o Wiedźminie - Andrzej Sapkowski
Często psioczyłam na fantastykę, ale to właśnie zimowo-świąteczny okres sprawił, że pokochałam ten gatunek. Wprawdzie niewiele jeszcze mogę się o nim wypowiedzieć, tak jak i o całej serii o Wiedźminie, ale za mną dwie pierwsze części i jestem oczarowana historią oraz głównym bohaterem. Nie potrafię wyjaśnić, dlaczego mój wybór padł na Geralta, ale pasuje mi tu idealnie.

Podarunek - Cecelia Ahern
Cecelia Ahern jest mistrzynią w realizmie magicznym. Potrafi połączyć magię z rzeczywistością w taki sposób, że czytelnik zaczyna wątpić, co jest prawdą a co nie. Do tego sama fabuła Podarunku pasuje idealnie do świąt Bożego Narodzenia. Otworzy oczy niektórym osobom, a i pozwoli spokojnie spędzić ten czas z rodziną. Polecam, nie tylko do czytania w trakcie świąt, choć wtedy wyczuwalna jest największa magia powieści.

Jak widać, skupiłam się głównie na książkach nieco odbiegających fabułą od rzeczywistości. Nie był to zabieg celowy, dopiero pisząc te słowa zdałam sobie z tego sprawę. Ale nic dziwnego, w końcu święta to magiczny czas, więc takie powinny być też książki. Czytaliście coś z tego zestawienia?

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia