Mary Kubica "Grzeczna dziewczynka"

Czy myśleliście kiedyś, jakby to było, gdybyście stali się ofiarą? Zostali porwani dla okupu? I do tego mieli wątpliwości, czy napastnicy ten okup od członków Waszej rodziny dostaną? Powstało wiele książek i filmów na temat porwań dla okupów, więc sądziłam, że w tym temacie nie można już nic nowego powiedzieć. Być może tak jest, pozostaje jednak kwestia odpowiedniego przekazu - ciekawie, z zainteresowaniem, wzbudzając nutkę niepokoju. Krótki opis Grzecznej dziewczynki zachęca: Zawsze byłam grzeczną dziewczynką. Dobrze wychowaną i bardzo samotną. Prowadziłam poukładane życie, które coraz bardziej mnie nudziło. Marzyłam, by los napisał dla mnie nowy, bardziej pasjonujący scenariusz. Powinnam uważać, czego sobie życzę. Zostałam uwięziona na kompletnym odludziu. Tak bardzo boję się mężczyzny, który mnie porwał. Wydaje się zupełnie nieprzewidywalny. Nawet jeśli rodzina zapłaci za mnie okup, on pewnie mnie zabije. Ale czy rzeczywiście warto przeczytać?

Mia Dennett pochodzi z bogatej i szanowanej rodziny, wydawać by się mogło, że niczego jej nie brakuje. Jednak jak często bywa w takich rodzinach, od dzieci oczekuje się, że pójdą w ślady rodziców, przejmą po nich firmy, wizerunek, szacunek i uznanie, będą wykonywać każde ich polecenie i spełniać ich marzenia względem przyszłości. Mia była osobą, która nie pozwalała sobie na takie traktowanie. Miała dla siebie inny plan, więc w dniu ukończenia 18 roku życia wyprowadziła się od rodziców i zaczęła żyć po swojemu. Gdy pewnego dnia nie pojawia się w szkole, w której uczy, jej matka otrzymuje niepokojący telefon od przyjaciółki córki; Mia nie pojawiła się i nie dała znaku życia od kilku dni. Choć matka nie miała z córką zbyt dobrych, bliskich kontaktów, bardzo szybko się zreflektowała i postanowiła zgłosić zaginięcie Mii. Innego zdania był ojciec, James, który uważał, że to kolejne wyskoki jego niepoważnej i buntowniczo nastawionej do nich córki. Czy miał rację?

Historię poznajemy z punktu widzenia Eve, matki Mii, Colina - porywacza, a także Gabe'a, detektywa zajmującego się sprawą zaginionej dziewczyny. To sprawia, że historię poznajemy z różnych perspektyw, pewne elementy układanki tworzą spójną całość. Do tego rozdziały są napisane przed odnalezieniem dziewczyny i po, co daje nam pełny obraz kobiety, porywacza, samego faktu porwania. Uważam, że pomysł na takie przedstawienie całej historii był trafny - całość przybiera interesujący i nieszablonowy wymiar. Książka wciąga już od pierwszych stron, trzyma w napięciu aż do ostatniego zdania, które z kolei okazuje się być lekko szokujące dla czytelnika. Ale ostrzegam, nie czytajcie wcześniej zakończenia, bo zepsujecie sobie całą przyjemność z lektury. Owszem, znajomość epilogu sprawia, że cała historia ma zupełnie inny wydźwięk, ale nie bez powodu słowa umieszczone na końcu nie znalazły się na początku. 

Pierwsza myśl, jaka nam przychodzi do głowy to taka, że porywacz zrobił to dla pieniędzy (słusznie) i jest bardzo złym człowiekiem, skoro więzi niewinną dziewczynę. Okazuje się, że sprawa nie jest wcale taka oczywista, jakby się mogło wydawać. Z każdą kolejną stroną czytelnik zostaje wręcz zmuszony do zmienienia swojego zdania na temat Colina, jego pobudek, zachowania. Także zachowanie porwanej, Mii, nabiera sensu, gdy poznajemy całą historię od a do z. Choć początkowo może nas to wszystko dziwić, na końcu się wyjaśnia. Dodam, że choć powieść napisania jest dość prostym językiem to nie odbiera to wartości książce. Łatwo jest się wczuć w historię, zbędne ubarwienia nie psują nam jej odbioru. Znajdziemy tu elementy typowych kryminałów, ale także wątki trochę obyczajowe, psychologiczne, a także... Nie, o tym nie wspomnę, niech będzie to dla Was trochę zaskoczeniem.

Z czystym sumieniem mogę Wam polecić Grzeczną dziewczynkę. Jest to książka nieoczywista, nieszablonowa, wyróżniająca się na tle innych, choć wydaje się być taka niepozorna. Ale jak wiadomo, pozory bardzo często mylą, co w tym przypadku działa na korzyść. Historia wciąga, zaskakuje, także będzie miłym elementem w te ponure, jesienno-zimowe wieczory. Choć nie ma tu elementów drastycznych, wywołujących obrzydzenie (na szczęście!), gdyż nie jest to ten typ literatury, to może przypaść do gustu miłośnikom kryminałów i thrillerów, nie tylko osobom czytającym obyczajowe pozycje.


Grzeczna dziewczynka [Mary Kubia]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia