Każdego dnia - David Levithan

Wyobraź sobie, że pewnego dnia budzisz się w innym ciele. Spoglądasz oczami kogoś innego, wokół Ciebie znajdują się osoby, których nie znasz. Jak się wtedy czujesz? A. znalazł się w takiej sytuacji. Jednak różni go od nas fakt, że on nie zna innego życia. Od urodzenia każdego dnia zmienia ciało. To dzieje się niezależnie od niego. Jakaś siła wyższa po północy przemieszcza go od jednej osoby do drugiej. Płeć nie ma znaczenia, ale ciało zazwyczaj jest w tym samym wieku, co nasz bohater. Kto i dlaczego to robi? Jak to się dzieje? Dlaczego padło na A.? Bohater przestał szukać odpowiedzi na te pytania, stara się żyć każdego dnia tak, by nie zmienić życia osobie, której ciało zamieszkuje. Ale zmienia się to za sprawą dziewczyny, w której się zakochuje.

Nie wyobrażam sobie, bym miała tak funkcjonować. Każdego dnia budzić się w ciele innej osoby, odczuwać to co ona, patrzeć jej oczami, przyzwyczajać się na jeden dzień do jej życia, przy czym po północy znów znaleźć się w innym ciele. Nigdy nie wrócić do tego samego, nie zagrzać stałego miejsca, nie poznać własnej rodziny, przyjaciół.
Człowiek może wytrzymać tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, nawet całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności. Jesteśmy przystosowani do życia w stadzie, ludzie są stale obecni wokół nas i dobrze się czujemy, gdy mamy jakąś stałą - rodzinę, przyjaciela, nawet zwierzątko, które z nami żyje. Gdy tego brakuje czujemy się niepewnie, zdezorientowani, pozbawieni jakiegoś sensu. Tak na co dzień czuje się główny bohater Każdego dnia. Nie wie kim tak naprawdę jest, gdzie się urodził, co jest mu pisane i czy istnieją jeszcze tacy jak oni. Nauczył się tak żyć i w pewien sposób czerpać z tego radość. 

Sytuacja zmienia się w chwili, gdy jako Justin spędza dzień z jego dziewczyną Rhiannon. Odbywają intymne rozmowy, wyjeżdżają nad ocean, miło spędzają ze sobą ten czas. Ale A. wyraźnie czuje, że coś zaiskrzyło. Przez następne dni nie potrafi o niej zapomnieć i za wszelką cenę chce więcej się o niej dowiedzieć, a także znaleźć sposób, aby na dłużej pozostać w wybranym przez siebie ciele. Nie powiem, by sytuacja była dla niego łatwa. Nie jestem nawet w stanie sobie wyobrazić co mógłby czuć tak naprawdę. David Levithan starał się bliżej przedstawić czytelnikom uczucia i emocje towarzyszące bohaterowi, zrobił to dość ciekawe, subtelnie, bez przerysowania. Wszystko zostało pokazane z punktu widzenia A. dzięki czemu poznajemy jego myśli, uczucia, wyraźnie widzimy, że w tym szaleństwie nie zatracił siebie i swojej osobowości. Do tego w powieści mamy tylko trzy postacie, które mają jakiekolwiek znaczenie dla całej powieści.

Choć życie, jakie stworzył dla swojego bohatera David Levithan jest co najmniej dziwne to również intrygujące. Muszę przyznać, że autorowi udało się stworzyć ciekawą, niebanalną historię, która wciąga od początku i trzyma w napięciu do końca. Wprawdzie język, jakim została napisana ta książka nie powala na łopatki, nie znajdziemy tutaj wyniosłych słów, skomplikowanych zdań, nie oznacza to, że lektura nie jest warta przeczytania. Sposób budowania akcji i forma jej przedstawienia wynika z tego, że Każdego dnia jest pozycją kierowaną typowo do młodego czytelnika. Skłania do refleksji, ale nie narzuca ich zbyt wiele. Nie powoduje, że powieść zostanie w nas na długi, długi czas. Raczej po jakimś czasie szczegóły zatrą się w mojej pamięci i pozostanie tylko ogólny zarys fabuły. Jest to idealna pozycja dla relaksu, która niepotrzebnie nie zmęczy, umili czas wolny. Wątek romantyczny jest dość przewidywalny, słodki, lekko przerysowany, ale w dalszym ciągu ciekawy. Chciałabym kiedyś poznać całą historię z punktu widzenia ukochanej A. Mogłoby to być ciekawe doświadczenie.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia