Jodi Picoult i Samantha van Leer - Z innej bajki

Wyobraź sobie, że czytasz swoją ulubioną książkę. Znasz każdy jej szczegół na pamięć, pamiętasz o każdym zagnieceniu, krzywej literce, brakującym przecinku, o każdej kresce na ilustracji. Nic nie jest w stanie Cię zaskoczyć, bo przecież książka się nie zmienia. Ale czy na pewno? A gdybyś tak pewnego dnia zobaczył/a dodatkowy element na jednej z ilustracji, którego na pewno tam nie było? Przy czym wracasz do niego po kilku godzinach i okazuje się, że jednak go nie ma. Ale jesteś przekonany, że był, a z Twoim wzrokiem jest wszystko w porządku. Aż nagle, kolejny raz czytając fabułę dostrzegasz, jak na Twoich oczach pojawia się coś niesamowitego - postać z ilustracji próbuje przekazać Ci jakąś wiadomość wypisując ją na skale. Jak reagujesz?
Czytaj dalej »

Prośba o wypełnienie ankiety


Witajcie! Mam do Was malutką prośbę. Planuję wprowadzić kilka zmian na blogu, większych lub mniejszych. Ich rozmiar zależy od Was! W końcu to Wy spędzacie tu sporo czasu, zaglądacie, czytacie, komentujecie. Macie sporo do powiedzenia. Strona ma być dla Was łatwa w obsłudze, intuicyjna, funkcjonalna i przede wszystkim miła dla oka, a teksty ciekawe. Dlatego stworzyłam krótką ankietę i zachęcam do jej wypełnienia. Za wszystkie odpowiedzi bardzo dziękuję!


Czytaj dalej »

Wyniki konkursu!


Przepraszam, że pojawiam się z postem z wynikami po czasie. Dziękuję za Wasz udział. Zadanie konkursowe nie było trudne, miało tylko pobudzić wyobraźnię, miłe wspomnienia (jeżeli takie oczywiście były). Z prawie każdym podanym przez Was słowem mogę się utożsamić. Nagroda będzie jedna, ale pozostałe książki przejdą do konkursu, który za kilka dni ogłoszę. Zwyciężczynię wybrałam w drodze nietypowego losowania. Policzyłam ile osób wzięło udział i poprosiłam zaufaną osobę o podanie mi jednej cyfry od 1 do 9. Wybraną cyfrą była 5. Nie przedłużając, zwyciężczynią konkursu została...
Czytaj dalej »

Sofia Caspari - W krainie kolibrów

Są pozycje, które kuszą nas swoją okładką, a niekoniecznie opisem. Przez dłuższy czas wahamy się, czy sięgnąć po nią, czy jednak odpuścić i przeczytać coś zupełnie innego. Tak właśnie miałam z W krainie kolibrów Sofii Caspari. Okładka jest przepiękna, jednak opis niekoniecznie do mnie przemawiał. Nie przypuszczałam, że może kryć w sobie ciekawą historię. Pewnego dnia robiąc porządki w pokoju do głowy wpadła mi myśl, niezwiązana z tym, co właśnie wykonywałam - a może by tak przeczytać coś o Argentynie? Coś z miłością w tle, ale niekoniecznie z szczęśliwymi wydarzeniami? Coś takiego... życiowego? Poczytałam recenzje zamieszczone w Internecie i stwierdziłam, że jednak dam szansę pozycji, do której początkowo nie byłam przekonana.

Anna wyrusza w podróż statkiem, w poszukiwaniu lepszego życia. Wybiera się do Nowego Świata, do Buenos Aires, gdzie czeka na nią mąż Kaleb, a także jej rodzice i rodzeństwo. To właśnie tam mieli rozpocząć nowe, lepsze życie. Takie, w którym nie będą martwić się o dom, wyżywienie, własną ziemię, pracę.
Czytaj dalej »

Agnieszka Walczak-Chojecka - Gdy zakwitną poziomki

W życiu wielu kobiet przychodzi taki moment, kiedy zaczynają pragnąć dziecka. Nagle poczuły instynkt macierzyński i mają potrzebę przeniesienia go na własnego potomka. Zaczynają się starania. Tydzień, miesiąc, rok, dwa lata, trzy... I dalej nic! W głowie zaczynają pojawiać się myśli czy to ze mną jest coś nie tak, czy z moim partnerem?. Bieganie od lekarza do lekarza, łykanie wszelkich tabletek, picie ziółek i seks na zawołanie - w końcu zbliżają się dni płodne. Karolina ma trzydzieści osiem lat i ma świadomość, że jej biologiczny zegar coraz głośniej tyka, czas ucieka. Wraz ze swoim partnerem Filipem starają się o dziecko, ale ono się nie pojawia. Wstępują na wyżej wspomnianą ścieżkę. Ale czy mają na tyle wytrwałości? Czy pragnienia Karoliny są takie same jak jej partnera? 

Jestem jeszcze młodą osobą, która nie myśli o własnym dziecku. Najpierw studia, praca, zapewnienie godnych warunków w życiu, a dopiero potem potomstwo. Nie poczułam jeszcze tego instynktu, nie zazdroszczę wszystkim brzemiennym kobietom mijanym na ulicy, nie dostaję obsesji na punkcie dziecka.
Czytaj dalej »

Marta A. Trzeciak - Dwa życia Kiki Kain

Coraz trudniej o niebanalną historię. Na rynku mamy mnóstwo książek, które powielają te same schematy, powstają na utartych przez innych ścieżkach. Trudno o wyróżniającą się wśród innych okładkę, tytuł, a jeszcze bardziej fabułę. Bohaterowie też jacyś tacy... coraz bardziej nam znani. Dlatego wybieram powieści z dużą ostrożnością. Są chwile, kiedy mam ochotę na pewniaka - coś, co wiem, że skończy się dobrze, że autor/ka napisał/a to dobrze i tak dalej. Ale nie zawsze. Sięgając po Dwa życia Kiki Kain oczekiwałam wiele - nietuzinkowych bohaterów, niebanalnej historii, trafnych dialogów, ironii. Miałam już okazję czytać jedną z powieści napisanych przez Martę A. Trzeciak, więc moje oczekiwania nie były bez poparcia. Tylko czy otrzymałam to, czego oczekiwałam?

Kiki Kain jest córką artystki. Miała matkę malarkę, która wciąż wplątywała się w skandale i która opuściła swoją córkę w dniu piątych urodzin. Wychowywana przez babcię Alinę, która również brudziła swe ręce sztuką.
Czytaj dalej »

Aleksandra Tyl - Magiczne lato

Czy widzicie tę piękną okładkę? Idealnie dobrane kolory? Tę lekkość, zwiewność? Prostotę, ale jednocześnie bogactwo estetycznych doznań? Trzymam tę powieść w ręce i dalej nie mogę się napatrzeć. Do tego półtwarde wydanie, które nie rozpada się podczas czytania, trzyma w ryzach wszystkie kartki. Szkoda, że nie każde wydawnictwo dba o tak piękną oprawę dla swoich historii. Wydawnictwo Prozami otrzymuje ode mnie zasłużonego plusa!

Alicja to trzydziestokilkuletnia kobieta, która samotnie wychowuje siedmioletnią córeczkę Matyldę. Były partner Bartek odszedł od niej jakiś czas temu do innej, z którą planuje ślub. Do tych wszystkich zmartwień dochodzi problem z odpornością Matysi, która bardzo szybko łapie infekcje, które przeradzają się w zapalenie płuc. Przez to odpuszcza większość zajęć w szkole i nie może się odnaleźć w szkolnej społeczności. Alicja wprawdzie może liczyć na rodzinę i alimenty, które Bartek płaci na córkę, jednak to za mało. Jej jedyną pracą są ilustracje, które wykonuje do książek na zlecenie, a jak wiadomo, nie często się one zdarzają. Gdy Matylda kolejny raz łapie infekcję, Alicja za namową lekarki wyjeżdża z córką na wieś, do dalekiej i niezbyt dobrze znanej ciotki Józefiny.
Czytaj dalej »

Hanna Kowalewska - Tam, gdzie nie sięga już cień

Inka od dziesięciu lat próbuje ułożyć sobie życie w Warszawie i zapomnieć o przeszłości. Jednak jeden telegram od dawno niewidzianej ciotki sprawia, że dziewczyna rzuca wszystko, wsiada w nocny pociąg i jedzie zmierzyć się z demonami dawnego życia. Jedzie z duszą na ramieniu nie wiedząc, czego się spodziewać. Wita ją chłód ze strony sąsiadów, rodziny Berty. Wydaje się, że nikt poza ciotką na nią nie czekał. Wszyscy dookoła są wrogo nastawieni do dziewczyny. Co takiego wydarzyło się w przeszłości, że Inka nie może spokojnie żyć i przez dziesięć lat nie odwiedzała swojej rodzinnej miejscowości? Czy wszystkie tajemnice, jakie ukrywała Inka i jej ciotka Berta wypłyną na powierzchnię?

Inka nigdy nie miała łatwego życia. Wychowywana przez ciotkę Bertę i wuja Romana otrzymywała wprawdzie od nich dużo miłości, troski, uznania, podobnie od przyszywanego brata Zbyszka, lecz sąsiedzi i bliższa rodzina Berty na każdym kroku dokuczała Ince. Wyzwiska, krzywe spojrzenia, pogarda, plotki, nawet splunięcie w twarz!
Czytaj dalej »

Każdego dnia - David Levithan

Wyobraź sobie, że pewnego dnia budzisz się w innym ciele. Spoglądasz oczami kogoś innego, wokół Ciebie znajdują się osoby, których nie znasz. Jak się wtedy czujesz? A. znalazł się w takiej sytuacji. Jednak różni go od nas fakt, że on nie zna innego życia. Od urodzenia każdego dnia zmienia ciało. To dzieje się niezależnie od niego. Jakaś siła wyższa po północy przemieszcza go od jednej osoby do drugiej. Płeć nie ma znaczenia, ale ciało zazwyczaj jest w tym samym wieku, co nasz bohater. Kto i dlaczego to robi? Jak to się dzieje? Dlaczego padło na A.? Bohater przestał szukać odpowiedzi na te pytania, stara się żyć każdego dnia tak, by nie zmienić życia osobie, której ciało zamieszkuje. Ale zmienia się to za sprawą dziewczyny, w której się zakochuje.

Nie wyobrażam sobie, bym miała tak funkcjonować. Każdego dnia budzić się w ciele innej osoby, odczuwać to co ona, patrzeć jej oczami, przyzwyczajać się na jeden dzień do jej życia, przy czym po północy znów znaleźć się w innym ciele. Nigdy nie wrócić do tego samego, nie zagrzać stałego miejsca, nie poznać własnej rodziny, przyjaciół.
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia