Aleksandra Tyl - Szczęście pachnie bzem

Gdy już myślimy, że wszystko idzie po naszej myśli, że w końcu udało nam się wyjść na prostą, sprostać wszystkim przeciwnościom losu to znów coś lub ktoś staje na naszej drodze. I gdyby tylko na tym się skończyło to nie byłoby większego problemu, ale kulka toczy się i toczy, zbierając i niszcząc wszystko po drodze. 

W podobnej sytuacji znalazła się główna bohaterka, Izabela Wieniawska. Pracuje w nowym magazynie kulturalnym, konkurencyjnym dla jej poprzedniego miejsca pracy. Choć ma stanowisko naczelnika i większość rzeczy powinno od niej zależeć to nie do końca tak jest. Do tego dowiaduje się z podrzędnego czasopisma, że jedna z aktorek jest w ciąży. Niby nic takiego, ale... rzekomo z partnerem Izabeli! Świat staje na głowie dziewczyny. Ta w przypływie złości i niedowierzania daje się namówić matce i przyjaciółce na małą zemstę i odwrócenie kota ogonem. Do tego nadchodzi tragiczna wiadomość, która wstrząsa Izabelą i jej dotychczasowym życiem. Tylko nie wszystko jest takie, jakim się nam początkowo wydawało.

Sięgając po Szczęście pachnie bzem bałam się, że kontynuacja nie utrzyma poziomu. Na szczęście moje obawy były bezpodstawne. Autorka rozpoczęła kontynuowanie historii w mniej więcej tym samym miejscu, a co za tym idzie, nie można się pogubić w toku wydarzeń. Od razu wszystko zaczyna się komplikować, nic nie wydaje się iść po myśli bohaterów. Podobało mi się to, jak autorka poprowadziła całą akcję. Zakończenie Alei Bzów sugerowało, że wszystko jest piękne, kolorowe i wspaniałe. A tu już od początku los wszystko weryfikuje. Tak, jak w prawdziwym życiu. Nie ma bajki, jest rzeczywistość. Demony przeszłości, a także pochopne decyzje zaczynają zaważać na dotychczasowym życiu każdej z postaci. To, czy uda im się wybrnąć z tego zależy od ich determinacji, temperamentu, znajomości i podejścia do życia. 

Styl powieści jest taki sam jak w pierwszym tomie. Prosty język, jasny przekaz, dobrze przedstawione portrety psychologiczne, przemiany bohaterów, barwne i wiarygodne opisy. Tę część czytało mi się przyjemnie. Wciągnęło od pierwszych stron, tak jak to miało miejsce w przypadku Alei Bzów. Mamy tu dużo emocji bohaterów, chociaż opanowanie też ma miejsce. Jednak zdecydowanie w tej części bohaterowie kierują się emocjami, intuicją, pierwszą myślą. Częściej są wyrywni, błądzą po omacku, robią wszystko i wszelkimi sposobami, aby naprawić to, co się zepsuło. Dzielnie stają naprzeciw, pokonują przeciwności losu. Wyraźnie widać, że Izabela, Wiktor i Joanna się zmieniają. Dojrzewają, inaczej patrzą na życie. A czytelnik ma okazję bacznie obserwować tę przemianę, bardzo wiarygodną. 

Pierwszy tom podobał mi się bardzo, ale dopiero Szczęście pachnące bzem Aleksandry Tyl wstrząsnęło mną porządnie. To, co się stało i zmieniło podejście i życie Izabeli, tak samo wpłynęło i na mnie. Do tego walka, przez którą musiała przejść nie była łatwa. Czy zwyciężyła? Musicie przekonać się sami. Jedno jest pewne, z górki nikt z postaci mieć nie będzie. Jestem pewna, że nikt się na tej powieści nie zawiedzie. Z czystym sumieniem mogę polecić ją fanom Aleksandry Tyl, miłośnikom książek obyczajowych, a także tym, którzy lubią czytać o prawdziwym życiu, w nieco łagodniejszej odsłonie. To nie jest typowy romans, prosta i łatwa w odbiorze pozycja, którą szybko można wyrzucić z pamięci.


Szczęście pachnie bzem [Aleksandra Tyl]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia