Złote spinki Jeffreya Banksa - Marcin Brzostowski


Nigdy nie sądziłam, że złote spinki mogą spowodować u mnie napad śmiechu. A tak właśnie się stało, gdy sięgnęłam po Złote spinki Jeffreya Banksa Marcina Brzostowskiego, bowiem autor wokół nich stworzył tak niesamowitą historię, że nie sposób reagować inaczej. Mamy tu trzech głównych bohaterów, na pozór ze sobą niepowiązanych. Jeffreya Banksa, który gubi złote spinki otrzymane od żony, Frankiego Turbo, którego misją jest przetransportowanie dwudziestu kilogramów kokainy, a także Ezekiela Horna, mafijnego bossa, toczącego walkę o dominację w gangsterskim świecie. Ich perypetie doprowadzą do niespodziewanych, zaskakujących wydarzeń.

Sięgając po kolejną książkę Marcina Brzostowskiego byłam wręcz przekonana, że otrzymam dobrą lekturę. I nie myliłam się. Autor w zręczny sposób połączył ze sobą na pozór niemające nic wspólnego wątki, sprawił, że to, co mogłoby wydawać się zwyczajne okazało się bardzo ważne. Perypetie bohaterów miały wiele zaskakujących zwrotów akcji, powodowały u mnie wybuchy śmiechu. Komizm sytuacyjny, komizm bohaterów, a także komizm w postaci słów sprawiają, że czyta się te historie z autentycznym uśmiechem na ustach. Nie ma też możliwości nudzenia się przy tej lekturze. Soczysty język okraszony dosadnymi wyrażeniami, niekiedy bardzo wulgarnymi idealnie wpasowuje się w tematykę powieści i charaktery postaci oraz ról przez nich pełnionych. Oczywiście autor zachował w tym umiar.

Choć świat przedstawiony przez Marcina Brzostowskiego na pierwszy rzut oka wydaje się być przerysowany to okazuje się być bardzo rzeczywisty. Pisarz jest bardzo dobrym obserwatorem i potrafi te obserwacje wykorzystać w swoich książkach, czasem nieco je podkreślając za pomocą groteski i komizmu. Każda z jego pozycji nie należy do bardzo obszernych pod względem liczby stron, ale jest warta przeczytania. To też udowadnia, że można historie przekazać w sposób jasny, zwięzły, a mimo to zabawny i poprawny pod wieloma względami, które wręcz same się czytają.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia