Jesień życia - zrób coś dla siebie

Przyszła jesień. Ta prawdziwa, najbardziej przytłaczająca, wywołująca chandrę, u niektórych bywa zapalnikiem depresji. Taka, gdzie nic się nie chce, na spacer to już zdecydowanie za zimno. No i ten deszcz i wiatr, przez które nie wiadomo jak się ubrać. Słońca coraz mniej, chęci tak samo. I przychodzi wizja koca, kubka gorącej herbaty z cytryną, goździkami i miodem, kakao, dobrej książki, albo... długiego snu, by obudzić się, gdy przyjdzie wiosna. I przyznam, że mnie również to dopadło. Rano wyłączam budzik i ustawiam kilka drzemek, przygnębiona jadę do pracy, nie mam nawet sił na kilka stron rozweselającej książki, a w pracy myślę tylko o tym, by jak najszybciej znaleźć się w ciepłym łóżku. Wychodzę z domu - jest ciemno. Wracam - tak samo. Słońce widzę jedynie na zdjęciach w Internecie albo w dzień wolny, gdy z paczką chusteczek leżę zakopana pod kołdrą. Po kolejnym takim łóżkowym, leniwym weekendzie powiedziałam sobie dość! Czas zrobić coś dla siebie.

Jesień to idealna pora, aby...



1. Wyrobić w sobie nawyk picia szklanki wody przed śniadaniem. Ciepła woda z plasterkiem cytryny i łyżeczką miodu nie dość, że pobudzi nas do działania to przyspieszy metabolizm, nawodni nas, otrzeźwi. No i pozostawi świadomość dobrze i zdrowo rozpoczętego dnia. A jeśli nie woda to może wczesne wstawanie? Albo takie bez włączania dodatkowych drzemek? To idealny czas, aby wyrobić w sobie nowe nawyki. Do końca roku zostało niewiele czasu, a Ty wciąż nie zrealizowałeś swoich postanowień noworocznych, prawda? ;)

2. Sięgnąć po rozwojowe książki. Jesień to taka pora roku, w której jesteśmy najmniej aktywni, bo dopada nas przeziębienie, a także atakuje chłód, na który nigdy nie jesteśmy odpowiednio przygotowani. I czujemy się jakoś tak beznadziejnie. Skoro i tak już zaszywamy się pod kocem to warto z czymś, co dobrze na nas wpłynie. Na tę porę roku polecam psychologię wszelkiej maści. Chcesz się czegoś nauczyć? Zrozumieć siebie? Poznać tajniki biznesu? Może zastanawiasz się nad własną działalnością gospodarczą, ale kompletnie nie wiesz jak się za to zabrać, by osiągnąć sukces? Nigdy nie mogłeś znaleźć na to czasu lub chęci? Podrzucam gotowe listy takich pozycji, ułatwi Ci to wybór: 75 biznesowych książek, które czytają najlepsi, 7 rozwijających książek, 7 rewelacyjnych książek, które warto przeczytać tej wiosny. Do tego podrzucam Zarządzanie stresem, czyli jak sobie radzić w trudnych sytuacjach, 6 filarów poczucia własnej wartości, Głaskologia. Faktyczne reguły motywowania i rozumienia motywacji, bo ponoć są dobre.
zrób coś dla siebie
3. Poczytać artykuły/blogi. I nie mam na myśli przypadkowych. Chociaż to też może sprawić nieco frajdy. Blogów powstaje cała masa, w końcu każdy może pisać o czym tylko chce. Grunt, by wyciągnąć z nich perełki dla siebie. A ja ostatnio odpalam posty takie dające dużo do myślenia, uświadamiające lub wywołujące poczucie wstydu, że wciąż siedzę i pozwalam sobie na bierność. Chętnie się z Wami podzielę kilkoma z nich: Nie jesteś byle kim - nie traktuj się byle jak, Metoda Pit Stop – proste, dobre i stabilne życie w 15 minut, Jak poznać swoje mocne strony i jak z nich korzystać?, Czy to o czym myślisz ma wpływ na Twoje życie?, Jak podnieść swoją samoocenę, gdy nie widzisz żadnej swojej zalety.

4. Znaleźć sobie nowe hobby i to takie, które pochłonie Cię na co najmniej kilka godzin w tygodniu. Takie, które sprawi, że nauczysz się czegoś nowego, będzie wywoływać uśmiech na Twojej twarzy i co najważniejsze - sprawi, że przestaniesz spędzać pół dnia w łóżku pod kocem. Może siłownia? Planszówki? Programowanie? Fotografia? Taniec? Gra na gitarze? Może dzięki temu odkryjesz swoje nowe talenty. Nigdy nie jest na to za późno.

5. Wykupić abonament np. na Netflixie i sięgnąć po seriale, na które wiecznie nie było czasu. Tak samo jak nigdy nie było odpowiedniego momentu na doszlifowanie języka angielskiego. Dlaczego nie połączyć przyjemnego z pożytecznym? Zwłaszcza, że jest kilka seriali wartych uwagi. Nie muszę wspominać o klasykach takich jak Gra o Tron, Lucyfer, Narcos, The Flash, Arrow, Miasteczko Twin Peaks? Sama z przyjemnością nadrobię tej jesieni i zimy wszystkie serialowe braki!

6. Wyznaczyć sobie cel, który przybliży Cię do spełnienia jakiegoś wciąż odkładanego marzenia, zwłaszcza tego do szufladki "nierealne". Nie ma rzeczy niemożliwych. Po prostu nad niektórymi trzeba spędzić więcej czasu. Zasadą małych kroczków. Dlaczego nie zrobić jednego z nich już teraz? Jesień nie musi być długa, nudna i przygnębiająca. Może sprawić, że szybciej niż myślałeś możesz osiągnąć to, o czym od dawna marzyłeś.

I żeby nie było, że się tak wymądrzam i łatwo pisać a trudniej zrobić - sama zamierzam wypełnić każdy z tych punktów. Bo nic tak nie dobija jak leżenie bez celu, które chociaż jest przyjemne to mało rozwojowe. To co, umawiamy się, że tej jesieni robimy coś pożytecznego, rozwojowego? Od czego zaczniesz? Niech ta jesień będzie słoneczna, choć tego słońca przeważnie brak.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia